Media: Izrael przeprowadził atak szefa Rady Bezpieczeństwa Iranu
Izraelskie media poinformowały we wtorek, że siły zbrojne przeprowadzały atak rakietowy na Alego Laridżaniego. Nie wiadomo – czy jeśli faktycznie miało to miejsce – atak był skuteczny.
Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją ajatollaha Chameneiego jeszcze sprzed wojny, Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, były dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ali Laridżani na czas wojny z USA i Izraelem w praktyce stał się najważniejszą osobą w państwie.
Warto mieć jednocześnie na uwadze, że elementem strategii wojennej Islamskiej Republiki jest decentralizacja obrony. Oznacza to, że ogólne kierunku walki są zarysowane, ale 31 prowincji ma w walce daleko idącą autonomię. Władze lokalne, zarówno armii, jak i Korpusu Strażników Rewolucji zostały przygotowane tak, aby mogły walczyć nawet w razie zerwania łączności.
Laridżani zaapelował do świata muzułmańskiego. "Izrael jest waszym wrogiem"
W poniedziałek Laridżani zwrócił się do innych do krajów muzułmańskich z pytaniem po której stronie stoją. Szef irańskich służb oznajmił, że Iran pozostaje "nieugięty" w walce ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, wyrażając jednocześnie rozczarowanie postawą świata muzułmańskiego. Chodzi mianowicie o brak wsparcia. "Niektóre kraje posunęły się nawet dalej, ogłaszając Iran swoim przeciwnikiem tylko dlatego, że ten zaatakował amerykańskie bazy – a także interesy amerykańskie i izraelskie – znajdujące się na ich terytoriach" – powiedział Laridżani, cytowany przez arabską agencję informacyjną.
Laridżani powiedział, że nie można "oczekiwać, iż Iran będzie bezczynnie stał z założonymi rękami", w sytuacji, gdy amerykańskie bazy używane do ataków na Iran znajdują się w sąsiednich krajach. "Dzisiejsza konfrontacja toczy się w rzeczywistości między Ameryką i Izraelem z jednej strony a muzułmańskim Iranem i siłami oporu z drugiej. Po której stronie więc jesteście?" – zapytał Irańczyk, wzywając muzułmanów do jedności i zapewniając, że Iran nie dąży do "hegemonii" w regionie. "Doskonale wiecie, że Ameryka nie jest lojalna, a Izrael jest w rzeczywistości waszym wrogiem" – powiedział.