Niedźwiedź na giełdzie. Co się dzieje w Dubaju?
Główny indeks giełdowy w Dubaju znalazł się w poniedziałek (16 marca) w strefie bessy po spadku o ponad 20 proc. w stosunku do szczytu z lutego.
Amerykańsko-izraelskie bombardowania Iranu i odwetowe ataki Teheranu na sojuszników Ameryki w regionie, wywołały szeroką wyprzedaż akcji spółek powiązanych z bankowością, nieruchomościami i turystyką.
Według danych Dubai Financial Market, indeks ogólny rynku finansowego w Dubaju (Dubai Financial Market General Index) osiągnął ostatnio szczyt na poziomie 6785,48 10 lutego, a następnie zanurkował do 5391,98 13 marca.
Oznacza to spadek o ok. 20,5 proc., co odpowiada powszechnie stosowanej definicji dotyczącej rynku niedźwiedzia, który oznacza bessę na giełdzie. Niedźwiedź atakuje z góry, co symbolizuje spadki, w przeciwieństwie do byka (hossa), który atakuje rogami z dołu do góry, zwiastując wzrost cen akcji i optymizm inwestorów.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran wystawił Dubaj na próbę
Irańskie ataki odwetowe z początku marca uderzyły w kluczowe sektory gospodarcze Dubaju, niszcząc lotniska, hotele i porty, co podważa status tego miejsca jako bezpiecznej przystani do prowadzenia interesów nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale na całym świecie – zwraca uwagę agencja Reutera.
W poniedziałek i wtorek (2-3 marca) giełdy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich były zamknięte, a atak dronów na dwa centra danych należące do Amazon Web Services wpłynął negatywnie na operacje bankowe.
W pierwszych dniach wojny na lotniskach w ZEA utknęły tysiące turystów, ponieważ przestrzeń powietrzna w regonie była w dużej mierze zamknięta.
Według Ministerstwa Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich, od początku wojny w ZEA zginęły trzy osoby, a 58 zostało rannych.