Szok po zapowiedzi USA. Polski generał mówi o konsekwencjach
Ta wypowiedź zszokowała świat.
Szokujące słowa sekretarza wojny USA: Nie brać jeńców, bez litości dla naszych wrogów
W trakcie briefingu prasowego sekretarz wojny USA Pete Hegseth przekazał, że amerykańscy żołnierze będą prowadzić ofensywę w Iranie w sposób "maksymalnie zdecydowany". Wspomniał również o stosowaniu zasady "no quarter", która w praktyce oznacza nie oszczędzanie jeńców i żołnierzy przeciwnika, którzy chcą się poddać.
– Będziemy naciskać. Będziemy dalej przeć naprzód, posuwać się do przodu. Nie brać jeńców, bez litości dla naszych wrogów – powiedział Hegseth.
W trakcie wcześniejszej konferencji prasowej sekretarz wojny mówił, że wojna z Iranem nigdy nie miała być "uczciwą walką" i taka faktycznie nie jest. – Uderzamy w nich, kiedy leżą, tak właśnie powinno być – mówił.
Po wypowiedziach tych przedstawiciele organizacji broniących praw człowieka wszczęli alarm, że mogą oznaczać przyzwolenie na łamanie praw człowieka przez amerykańską armię.
Gen. Pacek: Chcę wierzyć, że ta wypowiedź była ogromnie przesadzona
O komentarz do sprawy "Fakt" poprosił generała Bogusława Packa. – Bardzo chcę wierzyć, że ta wypowiedź była ogromnie przesadzona w stosunku do tego, co naprawdę dzieje się w Iranie — przyznał wojskowy w rozmowie z dziennikiem.
Jak podkreślił, "jeżeli jednak byłoby tak, że dochodziłoby do naruszania prawa międzynarodowego, to każde państwo, które wzięłoby w tym udział, musiałoby się liczyć z konsekwencjami prawnymi ze strony społeczności międzynarodowej, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Międzynarodowego Trybunału Karnego".
– Cała trudność polega na tym, że często te podmioty są po prostu nieskuteczne – podsumował generał Pacek.