Tusk bagatelizuje doniesienia o Giertychu. "To mnie nie interesuje"

Dodano:
Premier Donald Tusk Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
Premier Donald Tusk bagatelizuje szokujące doniesienia mediów na temat Romana Giertycha, posła KO.

Roman Giertych wraz ze swoją kancelarią mieli dostać łącznie 8,7 mln zł od Getin Noble Banku, którego właścicielem jest Leszek Czarnecki za usługi związane ze sprawami przeciwko frankowiczom. Sprawy miał sabotować pomocnik posła KO w celu opóźnienia procesu – informuje "Wirtualna Polska". "Tego artykułu o Romanie Giertychu nie skomentują dziś żadni politycy z rządu Donalda Tuska ani wspierających go partii. Nie omówią go też prorządowe media" – napisał Szymon Jadczak, współautor artykułu (drugim współautorem jest Karolina Wysota).

Getin Noble Bank, należący do Leszka Czarneckiego, na szeroką skalę miał udzielać kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich, mimo wcześniejszych zaleceń ograniczających tego typu działania. Jak ustalił portal, w maju 2014 roku bank zawarł umowę z kancelarią Romana Giertycha. Zakres współpracy był niezwykle szeroki – kancelaria miała reprezentować bank przed sądami i instytucjami oraz podejmować wszelkie działania służące ochronie jego interesów. Oprócz stałego wynagrodzenia, które przez lata przynosiło milionowe przychody, istotnym elementem był system premiowy.

Przewidywał on dodatkowe wynagrodzenie sięgające milionów złotych pod warunkiem utrzymania wypłat dla frankowiczów na niskim poziomie. Innymi słowy – im mniej środków trafiało do klientów, tym wyższe mogło być wynagrodzenie kancelarii. Łączna wartość premii mogła wynieść kilka milionów złotych.

Rozmawiałem z Giertychem w sprawie reprezentowania nas w sporze zbiorowym. Gwarantuje nam, że przez pięć lat nie będzie w tej sprawie rozstrzygnięcia (śmiech). Absolutnie może taką umowę podpisać (śmiech)" - mówił Czarnecki do członków zarządu GNB, w rozmowie nagranej w restauracji Amber Room wiosną 2014 r.

Co na to Tusk?

Do tych doniesieńw drodze do Brukseli odniósł się premier Donald Tusk. – Mam poważne rzeczy na głowie, jak zważyliście. Nie zajmuję się praktyką adwokacką pana Romana Giertycha, niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań – powiedział premier.

– To mnie nie interesuje. Mnie interesuje zachowanie pana Roman Giertycha jako posła – podsumował.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...