Prawnik studzi euforię Śmiszka. W składzie był "neosędzia"

Dodano:
Europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek Źródło: PAP / Unplash
Wkrótce zobaczymy więc pierwsze polskie małżeństwo dwóch mężczyzn – raduje się po decyzji NSA europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.

W listopadzie 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uwzględniać tzw. małżeństwo jednopłciowe jako legalne, jeśli zostało ono zawarte w kraju, w którym przepisy przewidują taką możliwość. Transkrypcja aktu małżeństwa z innego państwa UE ma być dokonana mimo tego, że prawo polskie wyraźnie nie uznaje "małżeństw" osób tej samej płci.

NSA: Polski urząd ma dokonać transkrypcji aktu małżeństwa

Tymczasem w związku z nakazem TUSE w piątek 20 marca Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego w Warszawie do wpisania do polskiego rejestru aktu "małżeństwa jednopłciowego" zawartego za granicą. Rzecz dotyczy głośnej sprawy dwóch obywateli polskich z 2023 roku, którzy chcieli wpisania do rejestru stanu cywilnego takiego "aktu małżeństwa", spotykając się z odmową z uwagi na obowiązujące w Polsce przepisy prawa. Teraz USC został zobligowany do wykonania decyzji sądu.

Lewica nie kryje radości. Zdaniem minister Katarzyny Kotuli żadnych zmian ustawowych nie trzeba, a Polska musi wdrożyć wyrok TSUE. "To jest przełom" – obwieścił w swoim wpisie europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Śmiszek triumfuje: Polskie małżeństwo dwóch mężczyzn

"Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że odmawianie transkrypcji zagranicznych aktów małżeńskich jest niezgodne z prawem! Wkrótce zobaczymy więc pierwsze polskie małżeństwo dwóch mężczyzn, Jakuba i Mateusza! To nie Unia nam coś nakazuje, to POLSKI sąd przemówił!" – napisał.

Prawnik Bartosz Lewandowski zwrócił uwagę na jeden z mankamentów tego typu rozumowania. "Nie ma tego orzeczenia NSA, bo w składzie był sędzia określony przez was mianem «neosędziego», ew. «przebierańca z todze»" – napisał ironicznie na X, komentując wpis Śmiszka.

"Czyli zaplątaliście się i potknęliście o własne nogi" – zapytał, nawiązując do publicystycznej koncepcji tzw. neosędziów, czyli sędziów powołanych przez KRS po 2017 roku, których legalność Lewica wielokrotnie podważała.

Źródło: X / DoRzeczy.pl / PAP / RMF 24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...