Antykatolicka krucjata chrześcijańskich syjonistów? Zmiana układu sił na zapleczu Trumpa
Okazuje się bowiem, że prezydent USA, który wcześniej cieszył się poparciem różnych grup religijnych – wygrał dzięki szerokiemu sojuszowi, obejmującemu ortodoksyjnych Żydów, chrześcijańskich syjonistów, po prostu protestantów nie syjonistów oraz ogół katolików, także tych tradycjonalistycznych – teraz postawił właściwie tylko na dwie. Chodzi o żydowskich i chrześcijańskich syjonistów. Reszta wcześniejszych zwolenników Donalda Trumpa traci stanowiska. Kryterium jest tylko jedno: czy dana osoba opowiada się, czy nie, za skrajnie proizraelską polityką Waszyngtonu. Kto ma wątpliwości, ten zostaje uznany za antysemitę i musi szukać sobie innego miejsca.
Taki los spotkał choćby Carrie Preajean Boller, do niedawna zagorzałą zwolenniczkę Donalda Trumpa, którą ten powołał w kwietniu 2025 roku do 12-osbowej Komisji ds. Wolności Religijnej. Była Miss Kalifornii, która sama o sobie mówi, że jest po prostu mamą z Kalifornii, przez lata twardy i stanowczy obrońca praw katolików została usunięta z Komisji w chwili, gdy podczas jednego z przesłuchań podważyła zakaz krytyki syjonizmu.