• Autor:Paweł Lisicki

Antykatolicka krucjata chrześcijańskich syjonistów? Zmiana układu sił na zapleczu Trumpa

Dodano:
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Czy z otoczenia Donalda Trumpa są usuwani katolicy? Czy przejmujący kontrolę nad prezydenturą chrześcijańscy syjoniści rugują wyznawców innych wyznań? To pytanie, niestety, wcale nie jest aż tak zaskakujące.

Okazuje się bowiem, że prezydent USA, który wcześniej cieszył się poparciem różnych grup religijnych – wygrał dzięki szerokiemu sojuszowi, obejmującemu ortodoksyjnych Żydów, chrześcijańskich syjonistów, po prostu protestantów nie syjonistów oraz ogół katolików, także tych tradycjonalistycznych – teraz postawił właściwie tylko na dwie. Chodzi o żydowskich i chrześcijańskich syjonistów. Reszta wcześniejszych zwolenników Donalda Trumpa traci stanowiska. Kryterium jest tylko jedno: czy dana osoba opowiada się, czy nie, za skrajnie proizraelską polityką Waszyngtonu. Kto ma wątpliwości, ten zostaje uznany za antysemitę i musi szukać sobie innego miejsca.

Taki los spotkał choćby Carrie Preajean Boller, do niedawna zagorzałą zwolenniczkę Donalda Trumpa, którą ten powołał w kwietniu 2025 roku do 12-osbowej Komisji ds. Wolności Religijnej. Była Miss Kalifornii, która sama o sobie mówi, że jest po prostu mamą z Kalifornii, przez lata twardy i stanowczy obrońca praw katolików została usunięta z Komisji w chwili, gdy podczas jednego z przesłuchań podważyła zakaz krytyki syjonizmu.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...