Gadowski o Braunie i Dudzie. "Po 10 latach prezydentury facet jest nikim"

Dodano:
Witold Gadowski, dziennikarz śledczy Źródło: YouTube / Cyprian Majcher
Nie zgadzam się z Grzegorzem Braunem ws. stosunku do Rosji – powiedział Witold Gadowski. Dziennikarz w mocnych słowach podsumował prezydenturę Andrzeja Dudy.

Zdaniem Gadowskiego, na polskiej scenie politycznej dominuje "niewolnicza mentalność". – Nie ma polityka, który by wyszedł i powiedział: Dość tego! – stwierdził w rozmowie z Cyprianem Majcherem na platformie YouTube.

– Oczywiście nasuwa się przykład Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Rzeczywiście dużo rzeczy mówi takich, które ja chciałbym słyszeć, ale w kwestiach stosunku do Rosji nie zgadzam się – zaznaczył.

Braun i Rosja. "Reżim Putina jest wrogiem Polski"

Dziennikarz tłumaczył, że "Rosja Putina, ten reżim jest wrogiem Polski, wrogiem polskiej niepodległości". – Nie bagatelizujmy tego, bo to jest niebezpieczne. Tak samo jak ukrainofilia – podkreślił.

Dodał, że podobają mu się radykalne hasła głoszone przez Brauna. – W wielu miejscach jestem w stanie się pod nimi podpisać, ale zawsze zastanawia mnie stosunek o Rosji. O tym musiałbym z nim długo rozmawiać – stwierdził.

Gadowski wymienił nazwiska posła Andrzeja Zapałowskiego i pisarza Stanisława Srokowskiego. Nazwał ich ludźmi, którzy "mówią wprost o polskim interesie moimi myślami".

– Jest wiele postaci życia publicznego, którym chcę podać rękę i które uważam za polskich patriotów, ale im bardziej zbliżamy się do polityki, tym tych ludzi jest mniej – wskazał.

Gadowski o Dudzie: Po 10 latach prezydentury facet jest nikim

Gadowski przyznał, że pomylił się co do "swojego kolegi Andrzeja Dudy". – Po 10 latach prezydentury facet jest nikim – ocenił. – Myślałem, że jest człowiekiem ideowym i będzie dążył do tego, żeby Polska była silniejsza. Zrobił coś wręcz przeciwnego – powiedział.

Dopytywany, czy wciąż utrzymuje kontakt z byłym prezydentem, dziennikarz odpowiedział, że "już nie". – Nasze koleżeństwo się wypaliło, bo nie mogę się kolegować z kimś, kto działał na niekorzyść mojego kraju. Tak muszę nazwać jego słabość, bo zostaje się prezydentem nie po to, żeby mieć dobre stosunki ze wszystkimi, tylko żeby walczyć o Polskę. A tego w nim nie było nigdy – oświadczył.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...