Były minister sprawiedliwości: Prezydentowi grozi Trybunał Stanu
Były minister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski był w środę gościem Marcina Zaborskiego na antenie Radia ZET. W audycji poruszony został temat wybranych przez Sejm nowych członków Trybunału Konstytucyjnego, od których prezydent Karol Nawrocki wciąż nie przyjął ślubowania. Przypomnijmy, że zastrzeżenia głowy państwa budzi proces powołania sędziów. Korespondencję w tej sprawie wymienili między sobą szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Na razie nic jednak nie wskazuje na to, aby doszło między nimi do porozumienia.
Prezydent musi przyjąć ślubowanie od sędziów w TK?
W ocenie prof. Ćwiąkalskiego, prezydent nie może się uchylić od przyjęcia ślubowania od sędziów TK. Z jego słów wynika, że jest to formalność, a rzeczywistego wyboru dokonali posłowie.
– Jeśli się uchyla i w ten sposób narusza przepisy konstytucji, to w grę musi wchodzić jakaś forma zastępcza. Tam nie jest powiedziane, że prezydent wybiera albo potwierdza wybór sędziów. Jest wyraźnie powiedziane, że "wybrani sędziowie TK" – tłumaczył.
Były minister sprawiedliwości odniósł się do przygotowywanych przez obóz rządzący alternatywnych scenariuszy. Za dopuszczalną uznał sytuację, w której sędziowie składają ślubowanie przed Sejmem albo notariuszem. – Chodzi o to, by złożyli wobec oficjalnego funkcjonariusza publicznego albo wobec instytucji, która ich wybrała, (…), żeby ktoś w niewątpliwy sposób potwierdził to, że złożyli ślubowanie – tłumaczył.
"Prezydentowi grozi Trybunał Stanu"
W audycji padło pytanie, co jeśli prezydent wprost odmówi przyjęcia ślubowania bądź będzie ten proces przedłużał? – Moim zdaniem prezydentowi grozi Trybunał Stanu – odparł.
Zbigniew Ćwiąkalski tłumaczył tu, że w takiej sytuacji prezydent naruszyłby swoje obowiązki konstytucyjne. Jego zdaniem, Konstytucja mówi wyraźnie, że prezydent ma obowiązek przyjąć tego typu ślubowanie.