Rosja zyskuje na wojnie. Miliardy dolarów dla Moskwy
Brytyjski "The Telegraph" powołuje się na raport Instytutu Kyiv School of Economics (KSE), z którego wynika, że wpływy Kremla ze sprzedaży ropy i gazu wzrosnąć w marcu dwukrotnie – z 12 mld do prawie 24 mld dolarów. "Nawet w optymistycznym scenariuszu, zakładającym zakończenie walk w Iranie jeszcze w kwietniu, Rosja może liczyć na roczne przychody rzędu 218,5 mld dolarów. To o ponad 60 proc. więcej, niż gdyby na Bliskim Wschodzie panował pokój" – czytamy na rmf24.pl.
Tyle może zarobić Rosja. Chodzi o miliardy dolarów
W przypadku wojny trwającej pół roku, zyski Moskwy mogą osiągnąć nawet 386,5 mld dolarów. Władimir Putin już przekazał rosyjskim koncernom energetycznym, by wykorzystały nadwyżkę do spłaty zadłużenia wobec krajowych banków. Takie działanie ma wzmocnić wewnętrzną stabilność rosyjskiej gospodarki.
Z kolei rosyjska agencja państwowa TASS donosi, że Putin przekazał informacje o trwających pracach ze środowiskiem biznesowym, dotyczących wspierania wzrostu gospodarczego.
– Pomimo obiektywnych trudności i ograniczeń wprowadzonych przeciwko naszemu krajowi, udaje nam się utrzymać stabilność makroekonomiczną oraz osiągnąć stabilną i przewidywalną dynamikę inflacji i bezrobocia – powiedział prezydent Rosji podczas kongresu Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców.
Rekordowe ceny diesla. Kłopot dla Polaków
Diesel podrożał średnio o 93 gr/l w ciągu tygodnia. Jak wskazują branżowe portale, obecnie średnia cena litra oleju napędowego wynosi 8,69 zł. To historycznie wysoka wartość. Dla przypomnienia dotychczasowy rekord średnich cen diesla na stacjach w kraju to 8,08 zł/l ustanowiony w połowie października 2022 roku, z tym, że wówczas stawka podatku VAT dla paliw była obniżona z 23 proc. do 8 proc. Gdyby nie to, w październiku 2022 roku średnia cena diesla na stacjach przekroczyłaby poziom 9 zł/l.
Analityk surowcowy XTB Michał Stajniak ocenił w środę na antenie Polsat News, że "Polacy zdecydowanie mają się czego obawiać".
– Mamy wzrosty w cenach benzyny, oleju napędowego na poziomie 17, 20, 25 procent w zależności, jaką weźmiemy podstawę. Natomiast ceny ropy naftowej wzrosły zdecydowanie mocniej. Wiadomo, że to się nie przekłada jeden do jednego, natomiast biorąc pod uwagę, jak bardzo napięta jest ta sytuacja na Bliskim Wschodzie, to moim zdaniem ta cena jest zdecydowanie za nisko – przyznał ekspert.