Cieśnina Ormuz. Pierwszy taki gest Iranu od początku wojny
Hiszpania ma stosunkowo małą flotę handlową, ale była wśród pierwszych krajów Zachodu, które potępiły amerykańsko-izraelskie ataki na Iran.
Hiszpański premier Pedro Sanchez nazwał wojnę "nielegalną" i "nieludzką", przez co ściągnął na siebie gniew prezydenta USA Donalda Trumpa.
Iran oferuje Hiszpanii dostęp do Cieśniny Ormuz
Ambasada Iranu w Madrycie poinformowała w czwartek (26 marca), że uważa Hiszpanię za kraj, który przestrzega prawa międzynarodowego, dlatego też Iran jest otwarty na ewentualne prośby dotyczące dostępu do Cieśniny Ormuz.
Wcześniej irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przesłało ONZ notatkę z informacją, że statki "niestawione wrogo" mogą przepływać przez tę strategiczną cieśninę, jeśli uzgodnią to z władzami w Teheranie.
Prezydent USA Donald Trump zasugerował w czwartek (26 marca), aby Iran zezwolił na przepływ przez Ormuz 10 tankowców, jako gest dobrej woli w negocjacjach, w tym kilku statków pływających pod banderą Pakistanu.
Agencja Reutera zwraca uwagę, że w zeszłym roku flota statków handlowych pod banderą hiszpańską osiągnęła najniższy poziom od dwóch dekad. Obecnie składa się z 91 jednostek, z czego jedynie sześć to tankowce, a 13 to gazowce.
Większość z 205 statków handlowych kontrolowanych przez hiszpańskich armatorów pływa pod banderami innych państw.
Nie tylko wojna w Iranie. Jak Sanchez naraził się Trumpowi
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez od początku wojny w Iranie otwarcie krytykuje USA i Izrael za łamanie prawa międzynarodowego, co spotkało się z ostrą reakcją prezydenta Donalda Trumpa, który zapowiedział zerwanie stosunków handlowych z Madrytem.
Na początku marca Hiszpania nie zezwoliła USA na wykorzystanie swoich baz wojskowych, którymi zarządzają wspólnie oba kraje, do przeprowadzania ataków na Iran. – Hiszpańskie bazy nie będą wykorzystywane w tej operacji ani w żadnym celu, który nie jest objęty porozumieniem z USA lub niezgodny z Kartą Narodów Zjednoczonych – oświadczył szef MSZ Hiszpanii Jose Manuel Albares.
To nie pierwszy zgrzyt na linii Waszyngton-Madryt w ostatnich miesiącach. Podczas szczytu NATO w Hadze w czerwcu 2025 r. Trump zagroził Hiszpanii wyrzuceniem z NATO, jeśli kraj nie zwiększy wydatków na obronność z 2 proc. do 5 proc. PKB.