Liberalizacja prawa aborcyjnego w Polsce? KO zapowiada powrót do tematu

Dodano:
Aborcja – zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / ELVIS GONZALEZ
Po ponad półtorarocznej przerwie temat liberalizacji prawa aborcyjnego ma powrócić do kalendarza prac Sejmu.

Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że jeszcze przed wakacjami 2026 roku mają ruszyć prace nad dwoma projektami ustaw.

Komisja, która nie spotkała się ani razu

Jak przypomina "Rz", ostatnia próba zmiany przepisów miała miejsce 12 lipca 2024 roku. Wówczas Sejm głosował nad projektem Lewicy dotyczącym częściowej depenalizacji aborcji. Zakładał on m.in. zniesienie kar za pomoc w przerwaniu ciąży. Projekt upadł – przeciw była większość posłów PSL, a część posłów Koalicji Obywatelskiej nie wzięła udziału w głosowaniu.

Jeszcze wcześniej, w kwietniu 2024 roku, powołano komisję nadzwyczajną, która miała zająć się czterema projektami ustaw aborcyjnych – od depenalizacji, przez dopuszczenie aborcji do 12. tygodnia, po powrót do przepisów sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Początkowo prace zapowiadano jako szybkie. Nieoficjalnie mówiono o zakończeniu ich przed latem 2024 roku. Rzeczywistość okazała się inna. Komisja zebrała się po raz pierwszy w kwietniu 2024 roku, a następnie – od lipca 2024 roku – nie spotkała się ani razu.

Powrót do kompromisu lub depenalizacja

Jak przedstawia "Rzeczpospolita" przewodnicząca komisji, Dorota Łoboda, wskazuje, że po zakończeniu prac nad ustawą o statusie osoby najbliższej możliwe będzie wznowienie prac nad projektami aborcyjnymi. W grę ma wchodzić m.in. równoległe procedowanie projektu Trzeciej Drogi oraz przepisów o depenalizacji. Projekt Trzeciej Drogi zakłada powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Oznaczałoby to ponowne dopuszczenie przerywania ciąży w trzech przypadkach: gdy zagrożone jest życie lub zdrowie kobiety, gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa oraz w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Projekt zawiera też rozwiązania proceduralne, m.in. szybkie decyzje prokuratora w sprawach dotyczących ciąży z przestępstwa oraz obowiązek wykonania zabiegu w placówkach mających kontrakt z NFZ.

Z kolei projekt Lewicy dotyczący depenalizacji dotyczy przede wszystkim prawa karnego. Przewiduje zniesienie kar za pomoc w przerwaniu ciąży, które obecnie mogą sięgać do trzech lat więzienia. W praktyce oznaczałoby to brak odpowiedzialności karnej m.in. dla partnerów, członków rodziny czy osób wspierających kobietę. Projekt zakłada także ograniczenie penalizacji samej aborcji – szczególnie we wczesnym etapie ciąży – oraz odejście od ścigania tzw. "pomocnictwa".

Według relacji "Rz" zarówno Anna Maria Żukowska z Lewicy, jak i Urszula Nowogórska z PSL przyznają, że nie mają wiedzy o prowadzonych negocjacjach ani konkretnych ustaleniach w tej sprawie.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...