Niemiecki dziennikarz: Postawy PiS nie da się usprawiedliwić
Andreas Mihm pisze na łamach "FAZ", że na rok przed wyborami parlamentarnymi "walka o władzę w Polsce nabiera cech groteskowych". Komentator rozpisuje się głównie o sporze wokół kredytu SAFE.
"Ten przypadek prowadzi do zaognienia nastrojów w polityce wewnętrznej w kraju, który jest najważniejszym partnerem handlowym i miejscem inwestycji w Europie Wschodniej, a w dodatku podkopuje więzi łączące Polskę z UE i jest oparty na wrogości do Niemiec" – ocenia.
Dziennikarz opisuje, że doszło do zawarcia "sojuszu" między prezesem Narodowego Banku Polskiego a prezydentem Karolem Nawrockim.
Mihm twierdzi, że PiS próbuje obalić rząd Donalda Tuska, a jednocześnie nie chce stracić wyborców na rzecz prawicowej konkurencji.
"Postawy PiS nie da się usprawiedliwić, ponieważ szkodzi ona polskim interesom, gospodarce i dobrobytowi w kraju" – ocenia. Jednocześnie dziennikarz nie kryje swego krytycznego stosunku wobec prezydenckiej propozycji tzw. SAFE 0 proc.
"Celem Nawrockiego jest, jak się wydaje, sianie chaosu przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Inwestorzy, pomimo blisko 4-proc. wzrostu gospodarczego, muszą to odebrać jako sygnał alarmowy" – przekonuje Mihm.
Szef MON oskarża prezydenta ws. SAFE
O pożyczce w ramach unijnego programu SAFE, który rząd planuje zaciągnąć mimo sprzeciwu prezydenta Karola Nawrockiego Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w programie "Polityczny WF z gościem" na antenie Polsat News.
– Nie rozumiem tej gehenny, którą zgotował nam z jednej strony prezydent, nie politykom, tylko wojsku, a z drugiej strony opozycja, bo do lutego popierali program SAFE. To przecież widać w ich wpisach – kontynuował.
Wicepremier zarzucił opozycji "jedno wielkie oszustwo", którego dopuścili się wycofując poparcie dla SAFE z "czysto partykularnego interesu". – Po to, żeby rząd nie miał sukcesu – wskazał.