"Chcą zmusić chrześcijan do wyjazdu". Biskup uderza w Izrael

Dodano:
Jerozolima, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / ABIR SULTAN
Poważny precedens, który ignoruje wrażliwość miliardów ludzi na całym świecie - tak bp William Shomali komentuje niewpuszczenie przez izraelską policję do Bazyliki Grobu Świętego dwóch najważniejszych zwierzchników Kościoła w Ziemi Świętej.

Biskup pomocniczy Patriarchatu Łacińskiego w Jerozolimie podkreśla, że Izrael chce zmusić chrześcijan do wyjazdu, czego przykładem są represje na Zachodnim Brzegu.

Odnosząc się do incydentu, jaki miał miejsce w Niedzielę Palmową, bp Shomali przywołał słowa z oficjalnego komunikatu wydanego wspólnie przez Łaciński Patriarchat Jerozolimy i Kustodię Ziemi Świętej, że podjęto „środek ewidentnie nieuzasadniony i rażąco nieproporcjonalny, stanowiący odejście od zasad wolności kultu i poszanowania status quo”. W wywiadzie udzielonym włoskiemu dziennikowi „Il Messaggero” palestyński hierarcha wyraźnie waży każde słowo dotyczące tego incydentu, świadom, że jego wypowiedź może zostać wykorzystana przez władze Izraela przeciwko wspólnocie chrześcijańskiej, której działania i tak są już poważnie ograniczone.

Zamknięty Boży Grób

Bp Shomali przypomina, że Bazylika Bożego Grobu pozostaje zamknięta od 28 lutego, czyli od początku wojny w Zatoce Perskiej. „Ma to miejsce w ramach szerszego zamknięcia wszystkich świętych miejsc na Starym Mieście, spowodowanego eskalacją konfliktu regionalnego i obawami przed ewentualnymi atakami rakietowymi” – podkreśla palestyński biskup. Pytany, czy jest szansa na ponowne otwarcie przynajmniej na Wielkanoc, stwierdza, że „zgodnie z najnowszymi informacjami przekazanymi przez policję, Bazylika Grobu Świętego pozostanie zamknięta przez cały Wielki Tydzień, chyba że władze kościelne zdołają zapewnić odpowiednie schronienie na wypadek ataków rakietowych. Jednak nawet w takim przypadku dostęp byłby ograniczony do nie więcej niż 50 osób”. Jest mało prawdopodobne, aby rozwiązanie znaleziono przed 1 maja.

Chrześcijanie na celowniku żydowskich osadników

W rozmowie z włoskim „Il Messaggero” bp Shomali odniósł się do rosnącej przemocy ze strony izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu, którzy w ostatnim czasie nie oszczędzają nawet chrześcijan. „Ataki nasiliły się, zwłaszcza w okresie zbiorów oliwek, zamieniając czas świętowania w okres największego niepokoju” – relacjonuje hierarcha. Wskazuje, że „obecna przemoc, która nakłada się na i tak już złożoną rzeczywistość okupacji wojskowej”, dotyka również wioski z przewagą ludności chrześcijańskiej, takie jak Taybeh, Aboud, Birzeit oraz Ortas, gdzie znajduje się klasztor sióstr.

Systematyczny terror w klimacie bezkarności

Bp Shomali zauważa, że „zastraszanie prowadzone przez uzbrojonych ekstremistów w atmosferze niemal całkowitej bezkarności” polega na bezpośredniej przemocy fizycznej, co oznacza napaści, pobicia i strzelaniny, „czasami na oczach izraelskich żołnierzy, którzy nie interweniują”. Odnotowuje się również akty wandalizmu i niszczenia mienia, takie jak podpalenia domów, samochodów i budynków gospodarczych. Sabotowane są studnie, będące jedynym źródłem wody, dochodzi do kradzieży lub zatruwania bydła, żydowscy osadnicy blokują również Palestyńczykom dostęp do ich ziemi, aby uniemożliwić uprawę.

Wymazywanie palestyńskiego dziedzictwa

„Dochodzi też do nocnych najazdów na wioski w celu siania terroru” – podkreśla bp Shomali. Zauważa, że te systematyczne działania żydowskich osadników mają na celu zmuszenie Palestyńczyków, w tym chrześcijan, do opuszczenia swojej ziemi i do emigracji. Palestyński biskup wskazuje, że „jest to szczególnie poważne zjawisko, ponieważ ma miejsce w atmosferze bezkarności, co w praktyce zachęca ekstremistów”. „Niszczenie stuletnich drzew oliwnych, które są dziedzictwem całych rodzin, lub uniemożliwianie dostępu do ziemi to nie tylko strata ekonomiczna, ale próba wymazania historii i samej obecności tych społeczności” – wskazuje hierarcha.

Dwa państwa i wspólne miasto Jerozolima

Według bp. Shomalego „pokój wydaje się dziś odległą perspektywą”. Hierarcha przywołuje rezolucje ONZ, które przewidują dwa państwa w granicach z 4 czerwca 1967 r., a Jerozolima musi być miastem wspólnym. „Chociaż rozwiązanie to wydaje się dziś utopią, jest to – podkreśla bp Shomali – jedyna droga zgodna z międzynarodowym prawem”.


Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...