Biały Dom: Chcemy, by wierni mieli dostęp do miejsc świętych w Jerozolimie
w Niedzielę Palmową izraelska policja nie wpuściła patriarchy Jerozolimy do Bazyliki Grobu Świętego. Tym samym zablokowano możliwość odprawienia jednej z najważniejszych liturgii w roku.
Władze Izraela tłumaczyły swoją decyzję względami bezpieczeństwa związanymi z trwającą wojną Izraela i USA z Iranem. Zamknięto dostęp do miejsc świętych na Starym Mieście – zarówno dla chrześcijan, muzułmanów, jak i żydów – zwłaszcza tam, gdzie brak schronów przeciwbombowych.
Biały Dom: Wyraziliśmy wobec Izraela nasze zaniepokojenie
W rozmowie z dziennikarzami Leavitt przekazała, że USA zareagowały na zaistniałą sytuację i zwróciły się do władz Izraela. – Rozmawiałam dzisiaj rano z sekretarzem Rubio. Wyraziliśmy wobec Izraela nasze zaniepokojenie, związane z zamknięciem tych świętych miejsc. Chcemy, żeby wierni mogli mieć do nich dostęp – powiedziała na konferencji prasowej.
– Oczywiście bezpieczeństwo to priorytet, ale rozumiemy, że Izrael pracuje nad środkami bezpieczeństwa, by otworzyć te święte miejsca w Wielkim Tygodniu. Doceniamy to – dodała.
W poniedziałek łaciński patriarchat Jerozolimy i franciszkańska Kustodia Ziemi Świętej podały, że kwestie dotyczące uroczystości Wielkiego Tygodnia w Bazylice Grobu Pańskiego zostały rozwiązane. "W porozumieniu z izraelską policją zapewniony został dostęp przedstawicielom Kościołów, aby mogli odprawiać liturgie i ceremonie i zachować prastare tradycje" – przekazano.
Nawet podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej czy w czasie pandemii mogliśmy odprawiać nabożeństwa. Uniemożliwienie lokalnemu biskupowi wejścia do własnej katedry i odprawienia w niej liturgii jest bezprecedensowe – powiedział komentując zachowanie władz Izraela ojciec Olivier Poquillon.