"Ślubowanie w innej formie". Sędziowie TK mają plan
Prezydent Karol Nawrocki zaprosił w środę do Pałacu Prezydenckiego dwoje nowo wybranych przez Sejm sędziów TK. To Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska. Sędziowie złożyli ślubowanie wobec prezydenta. Pozostała czwórka na razie nie złożyła ślubowania, a więc nie mogą zacząć faktycznie pełnić swoich obowiązków w Trybunale.
– Można odnieść wrażenie, że pan prezydent i jego ministrowie udają, że naszej czwórki nie ma. Ale my jesteśmy i podejmiemy zdecydowane działania zmierzające do objęcia urzędu – powiedziała Onetowi sędzia Anna Korwin-Piotrowska, której na ślubowanie prezydent nie zaprosił. – W takiej sytuacji, skoro nie mamy żadnych zapowiedzi ze strony prezydenta, co dalej z nami, my nie wykluczamy złożenia ślubowania narodowi w innej formule niż w obecności prezydenta – zapowiada. Korwin-Piotrowska nie ujawnia, co dokładnie ma na myśli, stwierdza jednak, że to "naród jest adresatem przysięgi sędziego trybunału".
Co oznacza "ślubowanie narodowi"? Zaczynają się interpretacje
– Przecież nawet w rocie ślubowania widnieje wprost fraza, że my "ślubujemy narodowi". Prezydent zaś tenże naród czasowo zastępował podczas ślubowań, bo przecież trudno zebrać całe społeczeństwo w jednym miejscu i o jednym czasie – zaznacza sędzia TK. – Zaś wymóg złożenia ślubowania "wobec prezydenta" zapisany jest w ustawie, a w konstytucji w ogóle o żadnym ślubowaniu nie ma mowy. Jest za to wyraźne stwierdzenie, że sędziów TK wybiera Sejm. Dopełnimy wszelkich starań, by naród miał przeświadczenie, że to on jest adresatem tego ślubowania, że to jemu przysięgamy – podkreśla w rozmowie z Onetem.
– Prawie dwie trzecie społeczeństwa uważa, że prezydent powinien odebrać od nas wszystkich ślubowanie. I wydaje się, że w ocenie społeczeństwa powinien również jak najszybciej zakończyć wojnę polsko-polską – podsumowuje.