"To jest lumpenproletaryzacja Polski". Kaczyński o aferze pedofilskiej w Kłodzku

Dodano:
Jarosław Kaczyński, prezes PiS Źródło: X / Prawo i Sprawiedliwość
To jest po prostu jeden z objawów tego, co się w Polsce dzieje i co można określić jako rozkład obyczajów – powiedział o aferze pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

O aferę kłodzką lider PiS zapytany został w programie "Magazyn Anity Gargas" na antenie telewizji wPolsce24.

Kaczyński o aferze pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku

Według Jarosława Kaczyńskiego, jest to jeden z objawów tego, co dzieje się obecnie w Polsce. Określił to jako "rozkład obyczajów". – To jest lumpenproletaryzacja Polski, także tych grup społecznych, które w antykulturze lumpenproletariackiej dotychczas w ogóle nie uczestniczyły – wskazał.

– To jest coś, co nas niszczy, coś czemu ideologia lewacka, nazwijmy ją może liberalną, chociaż to chyba jest gruba przesada, żeby tak ją określać – "róbta co chceta", temu ogromnie sprzyja – wskazał.

Kaczyński tłumaczył, że tam, gdzie nie ma jakiegoś porządku, tam zwyciężają zwykle ci najgorsi. – A to są właśnie ci najgorsi. I dlatego warto by się przyjrzeć temu zjawisku w skali kraju i warto by się przyjrzeć w szczególności środowisku Platformy Obywatelskiej, ale nie w wymiarze jednego miasta, jednego powiatu, tylko w wymiarze dużo szerszym – kontynuował. Były premier przypomniał tu aferę w Słupsku, której antybohaterem była osoba popierana przez Platformę Obywatelską oraz sprawę "Zatoki sztuki" w Sopocie. – To są objawy szerszego zjawiska – ocenił.

Polityk zwracał w swojej wypowiedzi uwagę, że PO jest obecnie w gruncie rzeczy partią lewacką. – Zaczynała jako konserwatywna, skończyła jako lewacka. Ten typ kultury sprzyja temu, ponieważ on stwierdza, że człowiek powinien wyzwalać się z wszelkiego rodzaju ograniczeń, nawet tych, które mają biologiczne determinacje takie jak płeć – mówił.

"Z tego nie są wyciągane żadne wnioski"

Prezes PiS uznał za pocieszający fakt, że główny oskarżony skandalu w Kłodzku usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności. To, jak zauważył, surowa kara. Polityk zwrócił jednocześnie uwagę na łagodność sądu wobec byłej działaczki Platformy Obywatelskiej. – Już 6,5 roku dla tej pani to już jest w moim przekonaniu grubo za mało. Żądano osiemnastu i sądzę, że tutaj prokuratura miała podstawę, żeby akurat takiego wyroku żądać – powiedział.

– Ta pani jest na wolności. Ta pani miała relacje ze znanymi politykami, a już w szczególności z panią Wielichowską i z tego nie są wyciągane żadne wnioski – podsumował Kaczyński.

Afera, która wstrząsnęła Polską

Pedofilsko-zoofilska afera w woj. dolnośląskim wstrząsnęła Polską kilkanaście dni temu. 45-letni Przemysław L. został skazany na 25 lat więzienia za przestępstwa seksualne popełnione na nieletnich dziewczynkach, zoofilię oraz rejestrowanie tych czynów na filmach i zdjęciach. Jego była żona Kamila L., w przeszłości działaczka Platformy Obywatelskiej, została skazana na 6,5 roku pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy małoletniej – swojej córce z poprzedniego związku, będącej ofiarą gwałtu, a także współudział w znęcaniu się nad zwierzętami.

Źródło: wPolityce.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...