Ważne spotkanie ws. Bliskiego Wschodu. Polska dopisana w ostatniej chwili

Dodano:
Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych Źródło: PAP/EPA / OLIVIER HOSLET
Wielka Brytania organizuje szczyt ws. sytuacji w cieśninie Ormuz. Początkowo wśród zaproszonych na nią państw zabrakło Polski. Ostatecznie jednak, jak wynika z ustaleń mediów, znajdziemy się w tej grupie. Polski przedstawiciel został dopisany w ostatniej chwili.

Organizację międzynarodowego szczytu ws. sytuacji w cieśninie Ormuz zapowiedział premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.

Wielka Brytania organizuje spotkanie ws. cieśniny Ormuz. Polska doproszona w ostatniej chwili

Do udziału w wydarzeniu zaproszono łącznie 35 państw, których liderzy udzielili wcześniej poparcia dla brytyjskiej deklaracji ws. podjęcia wspólnych działań na rzecz zapewnienia w regionie Zatoki Perskiej bezpieczeństwa morskiego. To przede wszystkim Francja, Niemcy, Włochy, Japonia, Australia, ale także takie kraje jak: Czechy, Słowenia, Litwa, Łotwa, Estonia, Bułgaria, Rumunia i Mołdawia. W gronie tym nie znalazła się Polska z uwagi na jasną deklarację premiera Donalda Tuska, że nasz kraj nie wyśle swoich wojsk w rejon Iranu. Ostatecznie jednak, jak wynika z informacji uzyskanych przez Onet w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, Polska została w ostatniej chwili dopisana do spotkania. Odbędzie się one w formie wideokonferencji o godzinie 13.00. Nasz kraj będzie tam reprezentował wicepremier, szef dyplomacji Radosław Sikorski.

Oczekuje się, że podczas narady, której przewodniczyć będzie szefowa MSZ Wielkiej Brytanii Yvette Cooper, omówione zostaną możliwe działania, zarówno dyplomatyczne, jak i polityczne, których podjęcie może doprowadzić do ponownego otwarcia cieśniny. Po spotkaniu zaplanowana jest z kolei narada planistów wojskowych, której celem będzie ocena, w jaki sposób państwa zaangażowane w inicjatywę mogłyby skoordynować swoje siły w celu wsparcia bezpieczeństwa na morzu.

Blokada cieśniny Ormuz

Przypomnijmy, że cieśnina Ormuz pozostaje niemal zamknięta już miesiąc, a więc od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie. Decyzja Teheranu w tej sprawie dotyczy przede wszystkim statków powiązanych ze Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i krajami wspierającymi agresję na Islamską Republikę. W ostatnich tygodniach kilka tankowców zostało zaatakowanych za przepływanie tamtędy bez zgody Iranu.

Przypomnijmy, że pod koniec marca zezwolenie na korzystanie z cieśniny otrzymały kraje zaprzyjaźnione z Iranem, a więc Rosja, Indie, Irak, Chiny i Pakistan.

Przed wybuchem wojny przez Ormuz przepływało średnio 135 statków dziennie. W marcu było ich mniej niż sześć, a globalny rynek ropy stracił ok. 20 proc. podaży, przez co ceny na stacjach paliw wystrzeliły, także w Polsce.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...