"Rzekome kontakty z ministrem Żurkiem". Zawieszony poseł PiS odpowiada

Dodano:
Krzysztof Szczucki (PiS) Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Poseł Krzysztof Szczucki przyznał, że nie zna powodów swojego zawieszenia w prawach członka PiS. Odniósł się do zarzutów i spekulacji.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka partii. Sprawa polityka została przekazana do Rzecznika Dyscyplinarnego PiS. Powodów tej decyzji nie podano. Niektórzy politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach wskazują, że chodzi o "kuluarowe układanie się" z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem i koalicją rządzącą.

Najprawdopodobniej jednak powodem zawieszenia było wstrzymanie się Szczuckiego w głosowaniu nad prezydenckim wetem do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Jarosławowi Kaczyńskiemu mogła się także nie spodobać wypowiedź Szczuckiego z Radia Zet. Zapytany o to, czy Przemysław Czarnek jest lepszym kandydatem na premiera niż Mateusz Morawiecki, były szef Rządowego Centrum Legislacji odpowiedział: – Nie, tak bym absolutnie sprawy nie ustawiał.

Szczucki: Mogę się tylko domyślać

Krzysztof Szczucki przyznał w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że o decyzji partii dowiedział się z wpisu rzecznika PiS Rafała Bochenka na platformie X. Podkreślił, że nie zna powodów zawieszenia. – Mogę się ich tylko domyślać – oświadczył.

– "Kolegom” opowiadającym o moich rzekomych kontaktach z ministrem Żurkiem radzę, żeby lepiej wzięli się za porządki świąteczne, będzie to bardziej konstruktywne i wiarygodne – stwierdził parlamentarzysta. Zapowiedział również, że pełne stanowisko w tej sprawie przedstawi po świętach wielkanocnych.

W czwartek Krzysztof Szczucki zamieścił krótki wpis w mediach społecznościowych, w którym zaznaczył, że "niezależnie od wszystkiego" nadal "konsekwentnie i z determinacją" pracuje na rzecz zmiany konstytucji. "Zachęcam do obejrzenia najnowszego odcinka mojego podcastu – tym razem rozmowa z przedstawicielami młodego pokolenia. Co młodzi naprawdę myślą o państwie? Nikt o to nie pyta" – napisał.

– Moja partia ma świadomość, że jestem przede wszystkim prawnikiem, a dopiero później politykiem. Jeżeli uważam, że coś jest niezgodne z konstytucją, z prawem, to o tym mówię, żeby móc później spojrzeć choćby swoim studentom w twarz na uniwersytecie, gdzie prowadzę zajęcia. Politykiem się bywa, prawnikiem się jest. Z taką misją i z takim nastawieniem przyszedłem do Sejmu – mówił w poniedziałek w Polsat News Szczucki, tłumacząc, dlaczego wyłamał się z partyjnej dyscypliny w głosowaniu nad odrzuceniem weta prezydenta.

Źródło: PAP / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...