Pracownicy ministerstwa przerażeni. "Pójdę na L4"
Resort cyfryzacji testuje wśród swoich pracowników aplikację TimeCamp. Aplikacja w czasie rzeczywistym rejestruje aktywność osób pracujących zdalnie.
Docelowo aplikacja ma zostać wprowadzana w Ministerstwie Cyfryzacji oraz podległych resortowi Centralnym Ośrodku Informatyki (COI) oraz Naukowej Sieci Akademickiej i Komputerowej (NASK).
„Gazeta Wyborcza”, która opisała sprawę, informacje, że o przygotowaniach do wdrożenia programu pracownicy resortu otrzymali w lutym. Niektórzy już testują TimeCamp w COI.
Jak działa aplikacja TimeCamp?
Gazeta wyjaśnia, że program zapisuje, z jakich aplikacji korzysta pracownik i jak długo to trwa. Ponadto rejestruje każdą sekundę aktywności. Po okresach kilkuminutowej bezczynności okno na ekranie zapyta, czy w tym czasie pracownik miał spotkanie lub rozmawiał przez telefon. Jeśli naciśnie opcję „odrzuć”, to może to wskazywać na to, że pracownik nic nie robił. TimeCamp ma nie naruszać prywatności, np. poprzez gromadzenie treść e-maili czy rozmów.
Popłoch wśród pracowników. "Pójdę na L4"
Pracownicy w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” twierdzą jednak, że czują napięcie i niepokój. „Obawiają się, że za chwilę program ustali, ile czasu spędzili w toalecie. Przełożeni zapewniają, że wciąż mają być rozliczani z efektów swojej pracy, a nie ruchów myszką” – czytamy.
Jeden z pracowników twierdzi, że „to absurd”.
– Traktują nas jak dzieci. Jak będą chcieli mnie zwolnić za to, że mniej klikam, niż przewiduje algorytm, to pójdę na L4 – dodał.
Gazeta zapytała Ministerstwo Cyfryzacji, czy rzeczywiście będzie korzystał z TimeCamp.
Biuro komunikacji resortu odpowiedziało dziennikowi, że ministerstwo wykonało „wstępną analizę rynku wśród firm, które zajmują się zarządzaniem pracą rozproszoną”, jednak decyzja o wprowadzeniu programu nie została podjęta.
„Jednocześnie pracownicy COI otrzymali kolejną informację na początku kwietnia. Dowiedzieli się, że pilotaż wciąż trwa, a termin instalacji programu u wszystkich nie został potwierdzony. Decyzja ma zapaść w resorcie” – czytamy.