Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym? "Po świętach sprawy przyspieszą"
Po tym, jak dwoje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek, złożyli ślubowanie przed prezydentem Karolem Nawrockim, zaczęły pojawiać się pytania, co z pozostałą czwórką sędziów, wybranych w połowie marca przez Sejm do TK.
Sprawa budzi silne emocje w koalicji rządzącej. Szef MSWiA Marcin Kierwiński przyznał, że analizowane są różne scenariusze umożliwienia pozostałym sędziom TK podjęcia pracy. – Ta czwórka powinna zostać dopuszczona do pracy w Trybunale. Przynajmniej kilka scenariuszy w tym zakresie analizowane było jeszcze przed decyzją pana prezydenta i każdy z tych scenariuszy jest nadal aktualny – powiedział.
Wśród możliwych rozwiązań wymienił m.in. złożenie ślubowania przed marszałkiem Sejmu, Zgromadzeniem Narodowym lub notariuszem. Czy możliwe jest siłowe wejście do TK? – Mogę sobie wyobrazić taki scenariusz – nie chcę przesądzać, czy to policja, czy prokuratura – że osoby łamiące prawo, w tym przypadku te, które uniemożliwiają tym sędziom podjęcie normalnej pracy, będą musiały się ugiąć pod majestatem państwa – zasugerował minister Kierwiński.
Starcie rządu z prezydentem ws. Trybunału Konstytucyjnego
Według doniesień Wirtualnej Polski, już w przyszłym tygodniu koalicja rządząca może podjąć próbę zaprzysiężenia czwórki sędziów TK bez bezpośredniego udziału prezydenta. Dwoje już zaprzysiężonych sędziów ma na razie powstrzymać się od orzekania. "Zapowiedzi są dość jednoznaczne – po świętach sprawy wokół Trybunału przyspieszą" – czytamy.
Słychać też głosy, że sami sędziowie dają prezydentowi czas na podjęcie decyzji do 13 kwietnia. Wówczas minie równo miesiąc od dnia ich wyboru przez Sejm.
Z kolei Pałac Prezydencki czeka na ruch ze strony rządu i, jak twierdzi WP, jest coraz bliżej decyzji o skierowaniu nowej skargi do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie sporu kompetencyjnego między organami centralnymi, czyli w trybie art. 189 konstytucji. Chodzi o odpowiedź na pytanie, czy prezydent powinien uzupełnić zaległe wakaty w TK.
W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz przekonywał, że obowiązkiem prezydenta było obsadzenie wyłącznie tych dwóch wakatów, które powstały w trakcie jego kadencji, a nie wcześniejszych. Przyjęcie ślubowania od dwóch sędziów pozwoliło osiągnąć minimalny skład Trybunału umożliwiający orzekanie.