Skandal w Sieradzu. Nauczyciel i zarzuty o charakterze seksualnym

Dodano:
Szkoła. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash
37-letni nauczyciel jednej z największych szkół podstawowych w Sieradzu został tymczasowo aresztowany.

Prokuratura zarzuca mu, że miał przekazać nieletniemu mefedron w zamian za intymne spotkanie.

Aresztowany tuż przed Wielkanocą

Decyzję o trzymiesięcznym areszcie podjął Sąd Rejonowy w Sieradzu na wniosek prokuratury. Jak wynika z ustaleń, do zatrzymania doszło tuż przed świętami wielkanocnymi. – Sąd zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy wobec 37-letniego mieszkańca miasta, któremu ogłoszono zarzut udzielania niepełnoletniemu substancji psychotropowych (…) w zamian za korzyść osobistą w postaci intymnego spotkania – poinformowała Jolanta Szkilnik z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.

Śledczy podają, że chodzi o mefedron w bliżej nieokreślonej ilości, ale nie mniejszej niż dawka wystarczająca do odurzenia. Na tym etapie nie ujawniają szczegółów dotyczących okoliczności sprawy.

Zawsze taki miły i elegancki

Mężczyzna pracował w szkole od lat. Według dostępnych informacji był związany z placówką od co najmniej 2015 roku, a nieoficjalnie nawet od 11 lat. Uczył w edukacji wczesnoszkolnej i – jak mówią osoby z jego otoczenia – cieszył się dobrą opinią. – Zawsze elegancki, miły, schludnie ubrany, taki stonowany, po prostu szok – mówi jeden z nauczycieli. – To nie do uwierzenia – dodaje.

Prokuratura prowadzi szerokie postępowanie. Zbierane są dane od operatorów telefonicznych, analizowane informacje teleinformatyczne, przesłuchiwani są świadkowie. W mieszkaniu podejrzanego przeprowadzono przeszukania i zabezpieczono sprzęt elektroniczny. – Oględzinom poddano zabezpieczone nośniki elektroniczne – przekazano w komunikacie.

Śledczy sprawdzają również, czy mężczyzna mógł dopuścić się podobnych czynów wobec innych osób. – Gromadzone są materiały dowodowe, by ustalić, czy zachowania przestępcze były kierowane wobec innych pokrzywdzonych – informuje prokuratura.

Sam 37-latek złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń. Śledczy zapowiadają ich dokładną weryfikację. Za zarzucane czyny grozi mu od 3 do 20 lat więzienia.

Źródło: Dziennik Łódzki/ Fakt/ TVP Info
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...