Rząd ma plan wobec sędziów TK? Żurek o "instrumentach prawnych"

Dodano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek Źródło: PAP / Rafał Guz
– Pan prezydent nie jest królem Słońce, a Zbigniew Bogucki nie jest jego adiutantem – podkreślał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, odnosząc się do sytuacji wokół wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

W czwartek w Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się wydarzenie, podczas którego sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w marcu przez Sejm, złożyło "ślubowanie". Choć w formule "ślubowania" padło stwierdzenie, iż jest ono składane "wobec prezydenta", Karola Nawrockiego nie było na miejscu. "Ślubowanie" w Sejmie złożyli: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez Koalicję Obywatelską), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę), a także Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050) i Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL), którzy w ubiegłym tygodniu złożyli właściwe ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.

"Ślubowanie" nowych sędziów TK. Żurek: Prezydent zastosował bezprawie, a państwo odpowiedziało prawnie

Do sprawy odniósł się w programie "Punkt widzenia Szubartowicza" na antenie Polsat News Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości przekonywał tam, że procedury w Sejmie zostały zachowane, a to prezydent złamał prawo, wybierając sobie dwójkę sędziów, od której przyjął ślubowanie. Według niego, zachowanie głowy państwa dało rządzącym sygnał, że "nie było na co czekać", bo miała tu miejsce jakaś "polityczna gra", a Trybunał Konstytucyjny, podkreślił, musi działać.

Winą za rozpoczęcie nowej odsłony wojny o TK Żurek obarczył właśnie prezydenta. – Bo jednego dnia mówił o sześciu nielegalnie wybranych, a później się okazało to bzdurą. a następnego dnia wskazał dwóch i mówi: badałem ich życiorysy. Na jakiej podstawie prawnej? – pytał.

Polityk podkreślił, że prezydent zastosował bezprawie, a państwo odpowiedziało prawnie. Jak dodał, przyrzeczenia sędziów zostały złożone przed narodem. – Więc naprawdę teraz albo prezydent będzie próbował ustabilizować sytuacje albo będzie ją podgrzewał. Ja jestem przygotowany na każdą ewentualność – wskazał.

– Pan prezydent nie jest królem Słońce, a Zbigniew Bogucki nie jest jego adiutantem, ja z kolei wiem, że ci sędziowie to są twarde charaktery, silne kręgosłupy bo znamy ich przez lata i ich działalność publiczna – mówił.

Żurek o planach wobec sędziów TK: Mamy kilka instrumentów prawnych

Szef resortu sprawiedliwości odniósł się również do postawy prezesa TK Bogdana Święczkowskiego wobec całego zamieszania. Stwierdził tu, że "pan Bogdan Święczkowski nie jest prezesem TK", gdyż został "wadliwie wybrany", dlatego on nazywa go "pełniącym obowiązki prezesa trybunału".

– Słyszę, że pan Święczkowski mówi: "Prezydent ich nie uznaje, więc ja też ich nie uznaje", ale to nie prezydent decyduje, kto jest sędzią trybunału, a już na pewno nie decyduje Święczkowski, tylko prawo – kontynuował.

Podkreślając, że wybór sędziów przez parlament był legalny, Waldemar Żurek wskazywał, że sędziowie ci muszą teraz skutecznie objąć urząd. W jaki sposób? – Mamy kilka instrumentów prawnych, żeby państwo nie pozostawało bierne wobec folwarku Święczkowskiego – podsumował.

Źródło: polsatnews.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...