Pierwsze takie oświadczenie Orbana. Zdradził, co dalej
Viktor Orban po 16 latach musi oddać władzę na Węgrzech. Tak w niedzielnych wyborach parlamentarnych zdecydowali obywatele tego kraju. Do porażki tej węgierski premier odniósł się w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Poinformował również o dalszych planach swojego ugrupowania.
Viktor Orban wydał oświadczenie. "Do dzieła, Węgry! Do dzieła, Węgrzy!"
– Drodzy rodacy, stało się jasne, że we wczorajszych wyborach ponad 2,25 miliona wyborców poparło listę Fidesz-KDNP i kandydatów. Strona narodowa, nasza społeczność polityczna, jest dziś na Węgrzech tak duża – zaczął Orban. Dalej premier Węgier zwrócił uwagę, że w 2014 roku ta sama liczba wyborców zapewniła Fideszowi wygraną. Teraz jednak, jak podkreślił, wystarczyła jedynie, "by się postawić i przegrać".
W swoim oświadczeniu Viktor Orban zapowiedział również zmiany, jakie w najbliższym czasie czekają jego partię. Ich celem będzie sprawienie, aby była bardziej spójna i zjednoczona z narodem. Polityk wskazał jednocześnie, że obecnie i tak stanowi ona najbardziej spójną politycznie społeczność w kraju.
– Naszym planem jest obrona osiągnięć strony krajowej razem z naszymi wyborcami, reorganizacja w nadchodzących tygodniach, wizyta we wszystkich okręgach wyborczych, zgromadzenie wolontariuszy, aktywistów, przedstawicieli i kandydatów oraz zorganizowanie posiedzenia komitetu krajowego 28 kwietnia – oświadczył, po czym dodał: "Prace się zaczęły. Do dzieła, Węgry! Do dzieła, Węgrzy!".
Orban uznał swoją porażkę i pogratulował zwycięzcom
Swoją porażkę węgierski przywódca uznał już w niedzielny wieczór. To wtedy pogratulował swojemu rywalowi, liderowi partii TISZA. – Drodzy przyjaciele, wyniki wyborów, chociaż nie są jeszcze w pełni znane, są zrozumiałe i jasne. Dla nas te wyniki są bolesne, ale jednoznaczne. Złożyłem gratulacje zwycięzcom. Wam dziękuję za ogromną pracę w kampanii wyborczej. 2,5 mln głosów udało nam się zebrać. 2,5 mln wyborców nam dzisiaj zaufało – powiedział Viktor Orban w trakcie wieczoru wyborczego partii Fidesz. – Szczególnie dziękuję za tak ogromne wsparcie, które przyszło z zagranicy. Możecie na nas liczyć w przyszłości – zwrócił się do swoich zwolenników.
– W opozycji też będziemy wspierali naszą ojczyznę i nasz naród – zapewnił Orban. – Musimy wyleczyć rany, ale potem znów ruszamy do pracy – oświadczył premier Węgier. – Wszystkim życzę piękniejszych wieczorów niż ten. Niech Pan Bóg nam błogosławi. Niech żyją Węgry! Niech żyją Węgrzy! – zakończył.