Kaczyński zabrał głos po porażce Orbana. "Najnormalniejsza na świecie demokracja"
Viktor Orban po 16 latach musi oddać władzę na Węgrzech. Tak w niedzielnych wyborach parlamentarnych zdecydowali obywatele tego kraju. Do wyników niedzielnych wyborów parlamentarnych na Węgrzech, odniósł się prezes PiS podczas krótkiej rozmowy z Justyną Dobrosz-Oracz.
– Pan załamany jest po wyborach na Węgrzech? – dopytywała dziennikarka TVP Info.
Kaczyński w odpowiedzi stwierdził, "o załamaniu to proszę nie żartować".
– No ale jednak postawił pan na konia, który tak sromotnie przegrał, no chyba nie tego się pan spodziewał, nie? – dopytywała Dobrosz-Oracz. – A kiedy pani widziała, że ja postawiłem na tego konia? – odparł Kaczyński.
Następnie dziennikarka zwróciła uwagę, że Kaczyński udzielił wywiadu węgierskim mediom, gdzie wspominał o uzależnieniu Orbana od rosyjskich surowców.
– Znaczy wie pani, to, że on jest od Rosji, czy był uzależniony, no to była sytuacja nie tyle on, co Węgry. To była sytuacja obiektywna i warto było o niej wspomnieć – odparł prezes PiS.
– Natomiast te wybory pokazały najlepiej, że tam była najnormalniejsza na świecie demokracja. A cała reszta to są pomówienia państwa – podkreślił Kaczyński na koniec rozmowy.
Orban uznał swoją porażkę i pogratulował zwycięzcom
Swoją porażkę węgierski przywódca uznał już w niedzielny wieczór. To wtedy pogratulował swojemu rywalowi, liderowi partii TISZA. – Drodzy przyjaciele, wyniki wyborów, chociaż nie są jeszcze w pełni znane, są zrozumiałe i jasne. Dla nas te wyniki są bolesne, ale jednoznaczne. Złożyłem gratulacje zwycięzcom. Wam dziękuję za ogromną pracę w kampanii wyborczej. 2,5 mln głosów udało nam się zebrać. 2,5 mln wyborców nam dzisiaj zaufało – powiedział Viktor Orban w trakcie wieczoru wyborczego partii Fidesz. – Szczególnie dziękuję za tak ogromne wsparcie, które przyszło z zagranicy. Możecie na nas liczyć w przyszłości – zwrócił się do swoich zwolenników.
– W opozycji też będziemy wspierali naszą ojczyznę i nasz naród – zapewnił Orban. – Musimy wyleczyć rany, ale potem znów ruszamy do pracy – oświadczył premier Węgier. – Wszystkim życzę piękniejszych wieczorów niż ten. Niech Pan Bóg nam błogosławi. Niech żyją Węgry! Niech żyją Węgrzy! – zakończył.