Wymowna ocena sytuacji w PiS. Padły dwa nazwiska

Dodano:
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Mateusz Marek
Sytuację w Prawie i Sprawiedliwości widać znakomicie na przykładzie dwóch posłów – uważa Paulina Matysiak, była posłanka partii Razem, obecnie niezrzeszona.

Nie milkną komentarze wokół sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego przede wszystkim mierzy się z poważnymi napięciami dwóch frakcji: zwolenników i przeciwników byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Pojawiają się jednak również inne kontrowersje. I to na nie właśnie zwróciła uwagę Paulina Matysiak. Zdaniem posłanki, sytuację w Prawie i Sprawiedliwości widać znakomicie na przykładzie dwóch posłów.

Matysiak o sytuacji w PiS: "Jaka jest różnica?"

"Krzysztof Szczucki zawieszony, Łukasz Mejza – włos mu z głowy nie spadł" – wskazała." A jaka jest różnica? Ano taka, że Krzysztof Szczucki ma inne zdanie na temat Konstytucji i TK, a Łukasz Mejza tylko na temat kodeksu ruchu drogowego" – wyjaśniła.

Przypomnijmy, że o sytuację Mejzy pytany był w ostatnim czasie prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Proszę państwa, jeśli chodzi o to, kto powinien zostać usunięty z różnych klubów – czasem z dużo poważniejszych powodów niż w przypadku pana Mejzy – to nie chcę tych spraw porównywać. Rzeczywiście, jeśli chodzi o liczbę punktów karnych, można mieć zastrzeżenia. Ale zapłacił, przeprosił i dlatego nadal funkcjonuje – wyjaśnił szef największej partii opozycyjnej.

Jarosław Kaczyński dodał: "Zresztą powiem tak: dużo jeżdżę po Polsce – może mniej niż kiedyś, ale nadal sporo – i mogę powiedzieć jedno: "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem".

Pirackie wybryki Mejzy

Według ustaleń RMF FM, Łukasz Mejza został zatrzymany przez drogówkę w okolicach Zielonej Góry. Polityk jechał drogą ekspresową z prędkością ponad 150 km/h, podczas gdy maksymalna prędkość na "ekspresówce" to 120 km/h.

Policjanci ukarali posła PiS mandatem w wysokości 800 zł. Mejza dostał także kolejne dziewięć punktów karnych. Parlamentarzysta przyjął mandat. "Poseł Mejza zrzekł się immunitetu za kilkanaście pirackich wybryków na drodze. Wciąż jednak siada za kółkiem i znów łamie przepisy. Gdy zakończą się procedury, polityk PiS straci uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Będzie musiał iść na kurs prawa jazdy i zdać egzamin" – wskazała rozgłośnia RMF FM.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...