Cios w polskie kluby sportowe? Eksperci przestrzegają
Jeszcze pod koniec stycznia, podczas pierwszego czytania projektów w Sejmie, Lewica i Polska 2050 przekonywały, że ograniczenie dostępności do alkoholu to odpowiedź na społeczny sygnał. Chodzi o poselskie projekty ustaw: o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druk nr 2007) oraz o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o radiofonii i telewizji (druk nr 2010). W projektach zapisano jednak m.in. zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych. Przykładowo projekt Polski 2050 zakłada bardzo szeroką definicję reklamy napojów alkoholowych, obejmującą publiczne eksponowanie znaków towarowych i symboli graficznych z nimi związanych. W praktyce może to oznaczać, że typowe wyposażenie lokali – parasole z logo browaru, kufle, nalewaki czy elementy wystroju – zostanie uznane za niedozwoloną reklamę, podobnie jak różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, czy sportowe.
Opozycja nie zostawia na obu projektach suchej nitki. PiS wskazuje, że w projektach Lewicy i Polski2050 są buble i niedoróbki, zaś Konfederacja, że propozycje uderzają w prawo do prowadzenia działalności gospodarczej. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak skierował wówczas projekty do Komisji Zdrowia, która do rozpatrzenia projektów powołała podkomisję nadzwyczajną. Prace nad tym projektem są mocno wspierane przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, co można było zauważyć w wystąpieniu Joanny Wichy z Lewicy, która deklarowała szybkie przyjęcie ustawy "jeszcze przed wakacjami".
Stracą kluby sportowe
Z raportu „Rynek sponsoringu sportowego 2025” przygotowanego przez agencję Sponsoring Insight wynika, że wartość tego rynku w Polsce w 2024 roku wyniosła 1,46 mld zł, podczas gdy dekadę wcześniej było to 836,6 mln zł. Wśród branż, które wydają najwięcej na zakup praw sponsoringowych, jest energetyczno-paliwowa (34,2 proc.) i FMCG (7,6 proc.), do której zaliczają się również producenci piwa.
– Oba projekty nowelizujące ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi regulują i wprowadzają całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych. Definicja reklamy jest bardzo szeroka – odwołuje się do publicznego rozpowszechniania znaków towarowych napojów alkoholowych, a w przypadku projektu Polski 2050 również bezalkoholowych, a także do nazw i symboli producentów(...) Skutek przyjęcia tych przepisów wydaje się więc w tym kontekście dosyć oczywisty. Jeżeli producenci napojów alkoholowych nie będą widzieli możliwości publikowania logotypów, nie będą mieli interesu gospodarczego, żeby dalej realizować praktyki sponsoringowe – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Paulina Kumkowska, radca prawny z Kancelarii Rymarz Zdort Maruta.
Pod koniec ubiegłego tygodnia odbył się w Sejmie parlamentarny zespół sportowy, podczas którego głos zabierali m.in. eksperci, ale również przedstawiciele branży sportowej, w tym klubów i organizacji sportowych. Apelowali oni o konsultację planowanej nowelizacji ze środowiskiem sportowym i wnikliwą ocenę skutków regulacji.
– Wprowadzenie zakazu reklamy i promocji piwa dla klubów sportowych w Polsce oznacza przede wszystkim duże ograniczenie możliwości pozyskiwania sponsorów, którzy wspierają rozwój klubów, a nawet całej dyscypliny. Browary są podmiotem, który chętnie sponsoruje sport. Na całym świecie są to firmy, które towarzyszą wielkim imprezom sportowym, są sponsorami bardzo dużych znanych klubów, lig czy federacji. Nie znam żadnego kraju w Europie, który wprowadziłby taki zakaz, znacznie ograniczając tym sposobem rozwój sportu – mówiła Karolina Bryl-Prokop, dyrektor ds. organizacyjnych i administracji Superligi, polskiej ekstraklasy piłki ręcznej.
– Dla klubu utrata sponsora oznacza przede wszystkim bardzo duże problemy finansowe, a nawet wysokie ryzyko zakończenia działalności. Często problemy finansowe dotykają kluby z bardzo długą historią, z ogromnym dorobkiem, jeśli chodzi o liczbę trofeów czy mistrzostw. Utrata dużego, zwłaszcza tytularnego sponsora, w piłce ręcznej, ale również w innych dyscyplinach sportowych, oznacza ogromne problemy, wyprzedawanie zawodników i ciężką pracę nad pozyskiwaniem sponsorów w innych branżach – podkreślała Karolina Bryl-Prokop.
Piłka ręczna w 2024 roku znalazła się na piątym miejscu pod względem przychodów ze sprzedaży praw sponsoringowych z wynikiem 5,9 proc. Na szczycie zestawienia znalazła się piłka nożna (34,4 proc.), a tuż za nią siatkówka (18,9 proc.). W Polsce w 2024 roku działało 16,6 tys. klubów sportowych. To więcej o blisko 15 proc. niż w 2023 roku. Najpopularniejszym sportem była piłka nożna, którą ćwiczyło 36 proc. osób.
– Okocimski Klub Sportowy od lat jest związany z Browarem Okocim, a w tym momencie z grupą kapitałową Carlsberg. Dla nas to będzie znaczny uszczerbek finansów. W przypadku naszego regionu, gdzie wręcz graniczymy z browarem, jest to nasz nieodzowny partner od wielu lat. Widzimy bardzo wiele zagrożeń w związku z projektowanymi przepisami, ponieważ środki, które browar nam przekazuje, pozwalają nam prowadzić działalność sportową – zaznaczał Piotr Kościółek, prezes Okocimskiego Klubu Sportowego.
Browar jest jednym z głównych sponsorów Okocimskiego KS Brzesko. Klub w sezonie 2025/2026 rywalizuje na poziomie 4. Ligi Małopolskiej. – Brzesko jest miastem piwa i tutaj praktycznie wszystko kręci się wokół browaru. Bez tych kwot mogłoby się okazać, że skończyłoby się to na ligach okręgowych lub szukaniu wsparcia w gminach, a wiadomo, że gminy coraz częściej odchodzą od wspierania sportu i może się to wiązać z wielkimi kłopotami – wyjaśniał Piotr Kościółek.
Eksperci podkreślają, że proponowany zakaz nie przewiduje wyjątków dla imprez o statusie międzynarodowym. Może to oznaczać brak możliwości spełnienia przez Polskę wymogów globalnych federacji sportowych w zakresie praw sponsorów oraz jej dyskwalifikację jako kandydata do organizacji wielkich imprez sportowych takich jak mistrzostwa Europy, Puchar Świata, zawody cyklu światowego czy w przyszłości także igrzysk olimpijskich.
– Niestety ocena skutków regulacji przeprowadzona przez autorów omawianych projektów nie analizuje szczegółowo wpływu projektowanych regulacji na sektor sportowy. Tę lukę warto uzupełnić – podkreśla radca prawny Paulina Kumkowska.