"Niezrozumiały atak na polskie firmy". Bryłka: Tego po prostu nie można wdrażać!

Dodano:
Anna Bryłka Źródło: PAP / Artur Reszko
Nowe unijne przepisy mają dotknąć pół miliona polskich firm. "O tym nie ma co nawet dyskutować, tego po prostu nie można wdrażać!" – oceniła Anna Bryłka z Konfederacji.

"Dziennik Gazeta Prawna" informuje, że unijne przepisy o lasach dotkną pół miliona polskich firm.

"Na przedsiębiorców, którzy wprowadzają do obrotu lub wywożą takie towary, jak kakao, kawa, drewno czy soja, zostaną nałożone nowe obowiązki. Za ich niewypełnienie będą grozić surowe kary" – czytamy.

Gazeta przypomina, że na stronach Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt ustawy o ochronie rynku i konkurencyjnej gospodarki przed produktami i towarami powodującymi wylesianie oraz degradację lasów. "Celem nowych przepisów jest ograniczenie wylesiania poprzez nałożenie obowiązków na firmy oraz wprowadzenie systemu kontroli i sankcji. Temu ma służyć projekt przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska" – przypomina.

"DGP" podkreśla, że nowe obowiązki obejmą firmy wprowadzające do obrotu lub wywożące towary objęte EUDR.

Bryłka krytykuje unijne przepisy. "Niezrozumiały atak na polskie firmy"

Do sprawy odniosła się europoseł Konfederacji Anna Bryłka, która oceniła, że „rozporządzenie EUDR o wylesieniu to zwyczajny biurokratyczny gniot, który nadaje się tylko do wyrzucenia”.

"Pamiętacie postulowaną w 2025 przez rządzących zasadę »UE+0«? Jak widać był to wyłącznie postulat, bo ustawa wprowadzająca unijne przepisy to popis nadregulacji szkodzącej polskim przedsiębiorcom. A to uderzy nawet w PÓŁ MILIONA firm!" – napisała na platformie X.

Anna Bryłka wyjaśniła, że "firmy muszą udowodnić, że ich produkty nie przyczyniają się do wylesiania, są legalne w kraju produkcji, są objęte tzw. należytą starannością (due diligence statement)".

"To wymusza zbieranie danych o pochodzeniu, analizę ryzyka, podejmowanie działań ograniczających ryzyko i składanie oświadczeń do systemu UE. To uderzenie w producentów i importerów takich produktów jak soja, kawa, kakao, drewno czy czekolada. Rządzący zaplanowali miliard złotych (!) na wzmocnienie kontroli przedsiębiorców i ani złotówki na edukowanie przedsiębiorców" – tłumaczyła.

Zdaniem europoseł Konfederacji "to jest niezrozumiały atak na polskie firmy, który nijak nie przyczyni się do »ratowania klimatu«".

"Za to kary horrendalne. Nawet zakaz prowadzenia działalności w zakresie wprowadzania do obrotu produktów! O tym nie ma co nawet dyskutować, tego po prostu nie można wdrażać!" – dodała Anna Bryłka.


Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...