Będzie trzęsienie ziemi w rządzie? Do tej decyzji namawiają Tuska
27 marca do Sejmu trafił wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministra klimatu i środowiska.
Ważą się losy minister klimatu
Podpisało się pod nim około 100 posłów, m.in. z Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. Hennig-Kloska jest ministrem z rekomendacji Polski 2050. Partię tę opuściła po wyborach na stanowisko przewodniczącego, które przegrała z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Szybko okazało się, że obrona Hennig-Kloski przez całą koalicję nie jest tak oczywista jak mogłoby się wydawać. Zastrzeżenia do jej pracy mają bowiem zarówno Polska 2050, jak i Polskie Stronnictwo Ludowe.
W miniony piątek premier Donald Tusk wprost oświadczył, że głosowanie nad wotum nieufności wobec minister klimatu będzie "testem koalicyjnej lojalności". – Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy – zwrócił się do polityków Polski 2050. Szefowa tej partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła w odpowiedzi, że "język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej".
"Z szantażystami się nie negocjuje". Namawiają Tuska do opcji "atomowej"
O tym, że wniosek ws. Hennig-Kloski rzeczywiście zmienił się w test wytrzymałości dla koalicji rządzącej pisze Onet. Jeden z ministrów, którego cytuje serwis, ocenił postawę Polski 2050 jako szantaż. – A z szantażystami się nie negocjuje – podkreślił.
Nie jest jasne, jak partia Pełczyńskiej-Nałęcz zagłosuje w zaplanowanym na przyszły tydzień głosowaniu. Na razie, jak wynika z ustaleń portalu, poparcie wotum nieufności deklaruje dwóch posłów: Bartosz Romowicz i Adam Luboński. Za taki ruch, jak czytamy, mają spodziewać się szybkich konsekwencji. Na tym jednak nie koniec ustaleń. "[…]premier Donald Tusk ma być namawiany do błyskawicznego wyrzucenia z rządu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, jeśli Hennig-Kloska nie przetrwa na stanowisku" – twierdzi Onet. Jak zauważa w rozmowie z serwisem ważny polityk KO, Pełczyńska-Nałęcz nie jest posłanką, ale wiceministrowie z Polski 2050 są. – Nie wierzę, że zagłosują przeciw Hennig-Klosce. Podcięliby gałąź, na której sami siedzą – dodaje.
Większość polityków koalicji nie wierzy jednak, że ten scenariusz, określany jako "atomowy" doczeka się realizacji. "Niektórzy przewidują, że powtórzy się scenariusz z głosowania nad kandydaturą Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu. Wówczas posłanka Polski 2050 zagłosowała przeciw, Sławomir Ćwik wstrzymał się od głosu, a Żaneta Cwalina-Śliwowska wyjęła kartę z czytnika. Czarzasty przeszedł" – przypomina portal.
Jeśli jednak koalicji uda się przejść przez głosowanie ws. Hennig-Kloski bez szwanku, wkrótce ma pojawić się kolejny test. Chodzi o głosowanie nad projektem Polski 2050 dotyczącym podwyższenia drugiego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 140 tys. zł.