"Polska sama nie udźwignie ciężaru bezpieczeństwa". Morawiecki pisze o "gospodarczym NATO"

Dodano:
Mateusz Morawiecki, wiceprezes PiS Źródło: X / @MorawieckiM
"Sojusz Transatlantycki, fundament światowego bezpieczeństwa od zakończenia II wojny światowej, wymaga gruntownej przebudowy" – uważa Mateusz Morawiecki.

Były premier przekonuje, że Europa przez lata funkcjonowała "w wygodnej iluzji", a USA to akceptowały. "Ameryka w dużym stopniu płaciła i zapewniała staremu kontynentowi bezpieczeństwo, a Europa budowała dobrobyt, rozwijała handel, odbudowywała się i chroniła swoje rynki. Dziś, pod geopolitycznym naciskiem tandemu chińsko-rosyjskiego – i przy amerykańskiej presji będącej odpowiedzią na to zagrożenie – ten układ się rozpada" – ocenia Morawiecki w obszernym wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Następnie wiceprezes PiS stwierdził, że Putin od zawsze dążył do odbudowy imperium. "o dla Polski oczywiście wyzwanie – ale i wielka szansa. Musimy stanąć na wysokości zadania" – dodał.

Jego zdaniem rząd PiS dał przykład w tej kwestii "biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO i rekordowo zwiększając wydatki na obronność". Morawiecki stwierdził w swoim komentarzu, że obecnie Polska dysponuje "trzecią armią sojuszu" jest i wzorem dla innych państw europejskich.

Gospodarcze NATO. O co chodzi?

Były premier stwierdził, że Polska, nawet przy strategicznym partnerstwie z USA, sama nie udźwignie ciężaru bezpieczeństwa. Jego zdaniem konieczne jest zreformowanie sojuszu i zbudowanie "Gospodarczego NATO".

"Nie możemy pozwolić na wypchnięcie Ameryki z Europy. Silny blok USA + UE odpowiada za ~50% światowego PKB, ustala globalne zasady gry i jest realną przeciwwagą dla Chin i Rosji. Dlatego Europa musi się zmienić. Postawić na mniej ideologii i więcej gospodarki. Wziąć przykład z Polski. Jeśli chcemy być równorzędnym partnerem dla USA, obronić nasz model życia i zbudować bezpieczną przyszłość – musimy najpierw sami stać się silni" – dodał Morawiecki w swoim komentarzu.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...