Dziesięć Przykazań może wisieć w klasie. Jest decyzja sądu

Dodano:
Figura Mojżesza trzymającego Dziesięć Przykazań Źródło: Pixabay
W przyszłości w każdej sali lekcyjnej publicznej szkoły w Teksasie będą musiały być wywieszone Dziesięć Przykazań. We wtorek Sąd Apelacyjny USA potwierdził zgodność z prawem odpowiedniej ustawy.

Uchwalony w zeszłym roku projekt ustawy Senate Bill 10 zobowiązuje szkoły publiczne do umieszczenia Dziesięciu Przykazań w każdej sali lekcyjnej na dobrze widocznym plakacie o wymiarach 40 x 50 cm.

W lipcu rodziny wyznające różne religie oraz rodziny niewierzące złożyły skargę w tej sprawie – początkowo z powodzeniem: w sierpniu sędzia federalny wydał nakaz tymczasowy, który zakazał wystawiania Dekalogu w salach lekcyjnych. Jednak dziewięciu z 17 sędziów sądu apelacyjnego uznało ustawę za zgodną z prawem.

Wyrok ws. Dziesięciu Przykazań. Spór sędziów w USA

W uzasadnieniu opinii większości sędzia Stuart Kyle Duncan napisał, że ustawa ani nie nakłania uczniów do przyjęcia Dziesięciu Przykazań, ani nie wymaga od nauczycieli nawracania uczniów. "Dla powodów wystarczy już samo narażenie dzieci na język religijny, aby uczynić te przedstawienia narzędziami przymusowej indoktrynacji. Nie podzielamy tego poglądu" – wskazał.

W odrębnym zdaniu sędzia Stephen A. Higginson stwierdził, że większości pozbawia rodziców prawa do samodzielnego decydowania, jakie przekonania religijne chcą przekazać swoim dzieciom.

"Ojcowie założyciele mieli na celu rozdział Kościoła od państwa przede wszystkim po to, by zapobiec wykorzystywaniu władzy politycznej przez duże sekty religijne do narzucania swojej religii innym" – napisał sędzia, dodając, że "jednak Teksas próbuje zrobić właśnie to".

Będzie odwołanie do Sądu Najwyższego

W reakcji na orzeczenie sądu przedstawiciele powodów wyrazili głębokie rozczarowanie. Ich zdaniem "wyrok sądu narusza podstawowe zasady Pierwszej Poprawki do Konstytucji oraz wiążące orzecznictwo Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych".

Pierwsza poprawka do Konstytucji chroni rozdział Kościoła od państwa oraz prawo rodzin do samodzielnego decydowania o tym, jak, kiedy i czy zapewnią swoim dzieciom naukę religii. Dalsze wyjaśnienie brzmiało: "Ta decyzja depcze te prawa". Zamierzają zwrócić się do Sądu Najwyższego o uchylenie tej decyzji.

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...