Tusk podważa sojusz z USA. Dostał jasną odpowiedź
Donald Tusk zaapelował na łamach brytyjskiego "Financial Times" o wzmocnienie tzw. europejskiej klauzuli wzajemnej obrony, zawartej w artykule 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Polityk przedstawił też narrację o swoim niepokoju na temat przyszłości bezpieczeństwa Europy. W wywiadzie lider Koalicji Obywatelskiej w dziwny sposób wypowiedział się o polityce Waszyngtonu wobec Polski. USA komunikują bowiem chęć zacieśniania współpracy z Polską, a ze słów premiera wynikało coś odwrotnego.
Tusk narzeka na Trumpa i USA
"W obliczu coraz bardziej nieprzewidywalnej polityki Stanów Zjednoczonych, a także groźnych deklaracji prezydenta Donalda Trumpa, pytanie o realność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa staje się coraz bardziej palące. Największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)" – mówił.
Lider KO opowiadał również, że "zagrożenie ze strony Rosji jest realne i świat może je odczuć szybciej, niż się spodziewa". "To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata" – opowiadał Tusk, nie wyjaśniając, dlaczego jego zdaniem Rosja miałaby zaatakować Polskę i jaki miałby być finalny cel napaści.
Ambasador USA Rose: Zaangażowanie jest żelazne
Amerykański ambasador odniósł się do fragmentu wywiadu dotyczącego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Rose zaznaczył, że premier zadaje "bardzo poważne i przemyślane pytanie", które "zasługuje na poważną i pełną szacunku odpowiedź".
"Przez 80 lat Stany Zjednoczone gwarantowały europejskie bezpieczeństwo krwią, skarbem i obecnością. Od zakończenia II wojny światowej miliony Amerykanów służyły w Europie. Nasi podatnicy wydali ponad 13 bilionów dolarów na jej obronę. W tym roku Stany Zjednoczone wydadzą ponad 100 miliardów dolarów na obronę Europy. Ponad 100 000 amerykańskich żołnierzy służy w całej Europie, w tym 9000 w Polsce" – przypomniał Tuskowi Rose.
"Od zakończenia zimnej wojny żaden kraj nie okazał się silniejszym sojusznikiem Ameryki niż Polska — i żaden nie odniósł większych korzyści z amerykańskiego wsparcia wojskowego. Zaangażowanie prezydenta USA wobec Polski jest żelazne, skałą niezłomne i w pełni zasłużone. Ameryka jest dumna z tego, że stoi u boku Polski, ponieważ Polska zawsze stała u naszego boku" – napisał dyplomata.
"Tak, Ameryka jest lojalna wobec swoich sojuszników — ale my również pytamy, czy nasi sojusznicy są wobec nas równie lojalni, jak oczekują lojalności od nas?" – zakończył swój wpis.