Doniesienia ws. odejścia Cenckiewicza. "Absolutnie dementuję"
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację. O swojej decyzji poinformował w czwartek (23 kwietnia) w obszernym wpisie zamieszczonym w serwisie X. Jako powód wskazał m.in. "odebranie przez rząd dostępu do informacji niejawnych".
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że rezygnacja złożona na ręce Karola Nawrockiego została przyjęta. Pełniącym obowiązki szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski, dotychczasowy zastępca Cenckiewicza.
Leśkiewicz dodał, że Cenckiewicz zostaje w Kancelarii Prezydenta – będzie przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa i Obronności oraz doradcą Nawrockiego.
Odejście Cenckiewicza i zapowiedź publikacji aneksu do raportu o likwidacji WSI
Rezygnacja Cenckiewicza została ogłoszona w tym samym dniu, w którym Pałac Prezydencki poinformował, że Nawrocki zamierza odtajnić aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
Leśkiewicz powiedział w piątek (24 kwietnia) w radiu TOK FM, że zdaniem prezydenta, aneks "w zanonimizowanej formie powinien zostać upubliczniony".
– Na pewno nie dojdzie do sytuacji, w której zostaną upublicznione dane, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo państwa. Trzeba przeciąć już całą historię związaną z legendami, które narosły wokół aneksu do raportu z likwidacji WSI – argumentował.
Konflikt w Pałacu Prezydenckim? Leśkiewicz zaprzecza
Rzecznik prezydenta był również pytany, czy dementuje informację o sporze między Cenckiewiczem a innymi pracownikami Kancelarii Prezydenta w sprawie sposobu ujawnienia aneksu, że Cenckiewicz chciał publikować z nazwiskami i to był powód jego odejścia z BBN.
– Absolutnie dementuję wszelkie spekulacje, pogłoski i plotki, które się pojawiają na temat jakiegoś konfliktu w Kancelarii Prezydenta. Nigdy takiego konfliktu nie było, stanowiliśmy i stanowimy jedną sprawnie działającą drużynę – zapewnił Leśkiewicz.