Chcą odebrać immunitet Kamińskiemu. Za sprawę Kwaśniewskiego
– Właściwe organy Polski zwróciły się do mnie o uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu – przekazała szefowa PE Roberta Metsola, podczas otwarcia czterodniowego posiedzenia PE w Strasburgu.
31 marca prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu europosła Mariusza Kamińskiego. Sprawa dotyczy działań z lat 2007–2009, gdy Kamiński kierował Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. Chodzi o sprawę Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich i podejrzenie, jakoby nabyli dom w Kazimierzu Dolnym za pośrednictwem podstawionej osoby.
Wnioski o uchylenie immunitetu europosłów trafiają do Komisji Prawnej (JURI), która przygotowuje w tej sprawie sprawozdanie. Komisja nie ma określonego terminu na sporządzenie dokumentu; procedura zwykle trwa kilka miesięcy. Następnie wniosek poddawany jest pod głosowanie na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego. Decyzja o uchyleniu immunitetu zapada zwykłą większością głosów.
Uchylenie immunitetu nie przesądza o winie europosła, lecz umożliwia krajowym organom prowadzenie dochodzenia lub postępowania sądowego. W przypadku uznania europosła za winnego, o ewentualnym unieważnieniu mandatu decydują władze państwa członkowskiego, zgodnie z krajową ordynacją wyborczą.
Wąsik: Prokuratura skręciła sprawę
Mariusz Wąsik, były wiceszef CBA, obecnie europoseł PiS, przypomina szeroki kontekst sprawy. "W 2007 r. dziennik 'Rzeczpospolita' ujawnił nagrania Józefa Oleksego, w których stwierdził on, że Kwaśniewscy posiadają majątek z nieujawnionego źródła. CBA zebrało niezbite dowody, że Kwaśniewscy pomimo braku legalnych środków finansowych zakupili willę w Kazimierzu na osobę podstawioną. Tą osobą był ówczesny szef BUDIMEX-u, przyjaciel Kwaśniewskich. CBA zwróciło się do Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy o zgodę na przeprowadzenie zakupu kontrolowanego, którą po zapoznaniu się z dowodami wydał. Operacja CBA zakończyła się sukcesem pieniądze ze sprzedaży domu w Kazimierzu miały trafić do Jolanty Kwaśniewskiej" – przypomina.
"Kilka osób usłyszało w tej sprawie zarzuty, jednak sparaliżowana wymiarem sprawy prokuratura z nie zdecydowała się na postawienie zarzutów Kwaśniewskim. Kwaśniewscy często bywali w rezydencji, przyjmowali tam swoich gości. Czuli się jak u siebie. Opłaty za media przekazywali w gotówce, osobie, która opiekowała się nieruchomością. W zebranym materiale są nawet rozmowy jak proszą o wykupienie lepszego pakietu kablówki" – wskazuje Wąsik.
Maciej Wąsik zauważa, że "pomimo jednoznacznych dowodów, sprawa została skręcona przez prokuraturę, a Paweł Wojtunik złożył zawiadomienie na osoby, które wykryły przestępstwo, w tym na Mariusza Kamińskiego". "W 2014 r. Sejm nie zgodził się na uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu, choć większość w Sejmie miała wówczas Platforma Obywatelska. W 2020 r. prokuratura odtajniła stenogramy z tej sprawy i każdy może zapoznać się z zebranym materiałem dowodowym, który nie pozostawia złudzeń" – podkreśla eurodeputowany.
"Dziś Waldemar Żurek ponownie wraca do tej sprawy, po 19 latach od rozpoczęcia działań CBA, kieruje wniosek o uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu, najprawdopodobniej po to, aby przykryć liczne afery pedofilskie w swoim środowisku politycznym. Jeżeli komukolwiek ma zaszkodzić ta sprawa, to najprawdopodobniej tylko Kwaśniewskim i samemu Żurkowi, który również ma problemy z ujawnieniem swojego majątku i skąd pochodzą środki na zakupione przez niego nieruchomości. Możecie być tego pewni! CBA nie pęka!" – podsumował były wiceminister.