Polska przebije unijny próg. Ujawniono rządowe dokumenty
Chodzi o dokumenty opisujące założenia polityki fiskalnej i scenariuszy gospodarczych, które rząd ma przyjąć podczas dzisiejszego posiedzenia.
Dziennikarze dotarli do rządowych dokumentów. Niepokojące wnioski
To "Projekt sprawozdania z wdrażania średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego na lata 2025–2028" oraz "Projekt wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026–2030". Dokumenty te są podstawą do rozpoczęcia prac nad budżetem na przyszły rok. Raportują one również Brukseli, w jaki sposób jest prowadzona polityka fiskalna kraju. Do ich wstępnej treści dotarli dziennikarze Money.pl. Wynika z nich, jak czytamy, że deficyt sektora finansów publicznych ma się trzymać na bardzo wysokim poziomie. Mowa o 6,8 proc. Prognoza ta jest jeszcze gorsza od zapowiedzi zawartych w ustawie budżetowej, gdzie wskazywano na 6,5 proc. Zmiana ta ma wynikać z niższych wpływów podatkowych, które wynikać będą z zasady rozliczeń instrumentu SAFE, ale także ze słabszego wykonania wpływów z VAT w zeszłym roku. Resort finansów tłumaczy to również zawetowaniem przez prezydenta Karola Nawrockiego zmian w podatkach, m.in. w akcyzie i opłacie cukrowej. Serwis zaznacza, że wersja, do której dotarli jego dziennikarze nie uwzględniała skutków rządowego pakietu "Ceny Paliwa Niżej". Tylko on powoduje jednak ubytki z podatków VAT i akcyzy 1,6 miliarda złotych miesięcznie.
Rekordowy dług publiczny Polski. To przekroczenie unijnego progu
Z ustaleń dziennikarzy wynika ponadto, że efektem tak wysokiego deficytu ma być kolejny raz rekordowy poziom długu do PKB. "Na koniec 2025 roku wyniósł niemal 60 proc. A jak szacuje Ministerstwo Finansów, w tym roku wyniesie on 65,1 proc" – czytamy. Sam resort ma tu podkreślać, że oznacza to przekroczenie unijnego progu ostrożnościowego wynoszącego 60 proc. długu w relacji do PKB.
"To nadal sporo niżej od unijnej średniej, która w 2025 r. wyniosła 81 proc. PKB, ale niepokoi szybkie tempo wzrostu tej relacji. Jeszcze na koniec 2023 r. nie przekraczała ona w przypadku Polski 50 proc. PKB, jednak wysoki deficyt powoduje bardzo szybki wzrost długu" – wskazuje Money.pl.