Ataki w Europie. Niemieckie służby ostrzegają

Dodano:
Niemiecka policja Źródło: PAP/EPA / Focke Strangmann
Niemieckie służby biją na alarm. Siły bezpieczeństwa ostrzegają przed atakami w Europie ze strony proirańskiej grupy HAYI.

Organizacja już przyznała się do kilku zamachów dokonanych na instytucje izraelski i amerykańskie.

Federalny Urząd Ochrony Konstytucji przekazał, iż organizacja Harakat Ashab al-Yamin al-Islamia, czyli Islamski Ruch Towarzyszy Prawości (HAYI) grozi nieograniczaniem się "już tylko do 'prostych' ataków" oraz planuje "działania z użyciem groźniejszych środków". Niemiecki wywiad wskazuje, że to nowe zjawisko.

Zdaniem ekspertów ds. bezpieczeństwa, za działaniami grupy Islamski Ruch Towarzyszy Prawości może stać Gwardia Rewolucyjna. Niemieccy politycy już wyrazili swoje zaniepokojenie w tej sprawie.

Nasiliły się ataki. Celem "wrogowie islamu w Europie"

"Urząd ds. Ochrony Konstytucji podejrzewa, że za HAYI stoi iracka sieć szyicka. Jak informuje, organizacja wykorzystuje w mediach społecznościowych kanały z kręgów szyickich ekstremistów i zwolenników Iranu, by informować o swojej działalności" – podaje Deutsche Welle.

Niemiecki służby podkreślają, że wspomniana grupa "od niedawna jasno określa swoje motywacje polityczne" i otwarcie grozi "izraelskim instytucjom oraz tzw. wrogom islamu w Europie".

"Według Urzędu Ochrony Konstytucji od 9 marca w Europie nasiliły się ataki – zwłaszcza podpalenia – na instytucje żydowskie i amerykańskie. Grupa HAYI przyznała się do nich w materiałach wideo" – czytamy na dw.com.

Kolejne zagrożenie w Niemczech. Atak możliwy już w 2029 roku

To kolejne zagrożenie, o którym mówi się w ostatnim czasie za Odrą. W lutym podpisano umowę między Ukrainą a Niemcami w zakresie przekazywania umiejętności zdobytych w walce z Rosją. Teraz Kijów i Berlin wcielają te postanowienia w życie w postaci szkoleń niemieckich żołnierzy.

Do tego zadania oddelegowano ukraińskich wojskowych, którzy zdobyli doświadczenie w bezpośredniej walce na froncie. Generał porucznik Christian Freuding powiedział w rozmowie z serwisem "Welt", że właśnie takie osoby najlepiej sprawdzają się w realizacji tej misji. – Moskwa poprzez zbrojenia przygotowuje się do konfliktu zbrojnego z NATO i postrzega użycie siły militarnej jako uzasadniony środek do realizacji swoich interesów – tak o wspólnych manewrach mówił z kolei minister obrony Niemiec Boris Pistorius podczas prezentacji strategii.

Gen. Freuding zaznaczył natomiast, że Niemcy uważają 2029 rok za potencjalną datę rozpoczęcia operacji zbrojnej przeciwko państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Źródło: Deutsche Welle / polsatnews.pl, UNIAN, Welt, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...