Czarzasty przemówił na pogrzebie Litewki. Przywołał jedno wspomnienie
W środę w Sosnowcu odbyły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Ceremonia miała charakter państwowy. Uczestniczyli w niej m.in. prezydent Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat.
Mszy świętej przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny. – Są takie chwile, kiedy słowa wydają się nawet zdradą, a przynajmniej są zbyt kruche, nieporadne, by odważyć się dotknąć otwartej rany serca, którą każdy z nas tu dzisiaj przyniósł. Stajemy w tej ciszy, która boli, ale która jest też najbardziej uczciwym miejscem spotkania. W obliczu takiej straty milczenie wydaje się bowiem najlepszą modlitwą, a jednak… Jednak próbujemy – z drżeniem, ale i z ufnością – odnaleźć puls nadziei. Szukamy go w słowach Ewangelii i w tym niezwykłym, pisanym pośpiesznie, ale sercem, testamencie codzienności, który Pan Łukasz zostawił nam w spadku. Napisał kiedyś: "Pomaganie to nie jest wybór, to odruch". Stoimy dziś w tej świątyni niesieni właśnie takim odruchem – zwrócił się do zgromadzonych.
Poruszające wspomnienie Czarzastego o Litewce
W czasie pogrzebu posła Litewki głos zabrał marszałek Sejmu. – Łukasz był dobrym człowiekiem, kochał ludzi. Żył swoim życiem, był niezależny. Żył dla innych – dla ludzi, dla zwierząt. Pomagał. Pamiętam Wielkanoc 2021 roku. Dzwonił, mówi: "W Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu. Przywieź go". Przywiozłem. Bo to było dla niego ważne, nie polityka, ale stworzenia, ludzie i Sosnowiec. Był oddany ludziom i sprawom. To on określał, co jest ważne, a co jest nieważne. Jednoczył ludzi, potrafił zgromadzić wokół siebie osoby o różnych poglądach, nawet po śmierci. Ludzie go kochali, ludzie mu wierzyli, ludzie widzieli w nim szansę ratunek. Jak nikt nie mógł pomóc, to wierzyli, że Łukasz pomoże. Często był ostatnią szansą na życie – na ich życie, na życie ich dzieci – mówił Włodzimierz Czarzasty.
– Mało jest takich ludzi. Dziś łączę się w bólu z jego rodziną i bliskimi. Żegnacie kogoś najbliższego, ukochanego, ale wiedzcie, że był bliski i ukochany dla tysięcy ludzi. Buł dobrym człowiekiem. Łukasz, pozostaniesz w naszych sercach. Dziękuję Ci za Twoje życie – dodał.