Szwajcaria rozważa ograniczenie populacji. Sondaż zaskakuje
Z najnowszego badania przeprowadzonego na grupie 16 176 osób wynika, że 52 proc. ankietowanych popiera lub skłania się ku poparciu inicjatywy ograniczenia liczby ludności do 10 milionów. Przeciwnego zdania jest 46 proc. respondentów, a pozostali nie mają opinii.
Presja demograficzna i obawy społeczne
To wyraźna zmiana względem wcześniejszego sondażu z początku marca, kiedy zwolennicy ograniczenia liczby ludności w Szwajcarii stanowili 45 proc., a przeciwnicy 47 proc.
Obecnie kraj zamieszkuje ponad 9 milionów osób (ok. 9,1 mln według danych z 2025 roku), z czego od jednej czwartej do nawet 30 proc. stanowią osoby urodzone za granicą. Jednocześnie aż 40 proc. mieszkańców powyżej 15. roku życia ma korzenie migracyjne. Zwolennicy ograniczenia liczby mieszkańców Szwajcarii wskazują na przeciążenie infrastruktury, rosnące ceny nieruchomości oraz presję na systemy socjalne i środowisko. Ich zdaniem dalszy napływ ludności może prowadzić do pogorszenia jakości życia i osłabienia lokalnej tożsamości.
Zobowiązanie dla rządu
Do głosowania nad propozycją dojdzie 14 czerwca. Referendum to efekt inicjatywy "Nie dla dziesięciu milionów w Szwajcarii", przygotowanej przez prawicową Szwajcarską Partię Ludową (SVP), która posiada największą reprezentację w parlamencie. Projekt zakłada wpisanie do prawa zasady, że liczba stałych mieszkańców – zarówno obywateli, jak i cudzoziemców z pozwoleniem na pobyt – nie może przekroczyć 10 milionów do 2050 roku. Jeśli populacja osiągnie poziom 9,5 miliona, rząd będzie zobowiązany do podjęcia działań ograniczających dalszy wzrost. Środki te mogą obejmować m.in. zaostrzenie polityki azylowej, ograniczenia w łączeniu rodzin, zmiany w wydawaniu pozwoleń na pobyt, a nawet renegocjację umów międzynarodowych.
To nie pierwsza próba zaostrzenia polityki migracyjnej przez SVP. Podobne inicjatywy – m.in. dotyczące automatycznej deportacji cudzoziemców czy zakończenia swobodnego przepływu osób z UE – były odrzucane w referendach w 2016 i 2020 roku.