"Jedziemy po Was". Brzoska ostro do właściciela Facebooka
Omenaa Mensah zyskała sławę jako pogodynka TVN. Prezenterka i jej mąż miliarder, Rafał Brzoska, słyną też m.in. ze swojej szeroko zakrojonej działalności charytatywnej. Dwa lata temu para stała się obiektem ataku z użyciem reklam z obraźliwymi fake newsami, które wyświetlały się na Facebooku. Fałszywe posty sugerowały m.in., że dziennikarka jest ofiarą przemocy domowej ze strony swojego męża, w innych to ona stawała się przestępcą. Pojawiły się też takie, które wskazywały na jej śmierć. Rafał Brzoska i Omena Mensah skierowali w tej sprawie pozew sądowy.
Znana para zgłosiła wcześniej sprawę zgłosiła do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a ich determinacja również tam przyniosła skutek. Urząd, na podstawie przepisów RODO, zobowiązał spółkę Meta Platforms Ireland Limited do wstrzymania wyświetlania na terytorium Polski przez trzy miesiące na Facebooku i Instagramie fałszywych reklam wykorzystujących jej prawdziwe dane oraz wizerunek.
Brzoska: Przełomowe orzeczenie
W środę milioner zamieścił w sieci wpis, w którym poinformował o pozytywnej decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wskazał, że "jeżeli platforma decyduje, które reklamy są publikowane, weryfikuje je przed emisją, targetuje odbiorców i zarabia na tym miliardy, to nie jest neutralnym obserwatorem", ale aktywnym uczestnikiem systemu, który ponosi odpowiedzialność za to, co jest wyświetlane użytkownikom.
Brzoska podkreślił, że wyrok NSA to "moment, w którym zaczyna pękać model bezkarności wielkich platform".
"To wyrok bez precedensu, który w Unii Europejskiej wyznaczy zupełnie nowe orzecznictwo w podobnych sprawach, gdzie wizerunek osób publicznych jest narzędziem do przestępstwa, a Meta do tej pory udawała, że to nie ich wina! Jedziemy po Was – już nie tylko w Polsce" – napisał milioner.