"Merz szkodzi interesom Niemiec". Media krytykują kanclerza
W ostatnich dniach amerykański prezydent spierał się z kanclerzem RFN o wojnę w Iranie. We wtorek (28 kwietnia) Trump oświadczył, że Merz nie wie, o czym mówi, po tym jak szef niemieckiego rządu stwierdził, że Irańczycy "upokarzają" USA w rozmowach o zakończeniu trwającego od dwóch miesięcy konfliktu.
W środę (29 kwietnia) amerykański prezydent powiadomił, że Waszyngton analizuje możliwość ograniczenia liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Republice Federalnej. Decyzja została podjęta szybko. W sobotę Trump ogłosił wycofanie z RFN 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Jak się okazuje, może nie być to ostateczna liczba.
– Znacznie obetniemy (liczbę żołnierzy). I to o dużo więcej niż pięć tysięcy – oświadczył w niedzielę Donald Trump podczas krótkiej rozmowy z dziennikarzami na lotnisku w Palm Beach na Florydzie przed odlotem do Miami.
Amerykański prezydent nie rozwinął swojej wypowiedzi.
Media: Merz szkodzi Niemcom
Decyzje kanclerza Niemiec wobec USA budzą coraz większe zaniepokojenie w kraju. "Tagesspiegel" ocenił w swoim artykule, że "Ataki Merza na Trumpa szkodzą niemieckim interesom".
"Merz znajduje się pod silną presją, jego priorytetem są reformy systemu opieki społecznej i gospodarka. Wojna jest w Niemczech niepopularna, a Trump jest nielubiany. Okazywanie zrozumienia dla Trumpa odbierane jest przez Niemców negatywnie" – ocenił autor komentarza Christoph von Marschall.
Dziennikarze wskazuje, że choć wojna USA i Izraela z Iranem jest nielegalna, to jednak Berlin ma ważniejsze interesy z Waszyngtonem niż Teheranem. Powściągliwość, jaką Merz okazywał Trumpowi na początku konfliktu była ważniejsza z punktu widzenia Niemiec niż obecna gwałtowność, z jaką odcina się od prezydenta USA.