Nowacka twierdzi, że "rodzice to zmora szkoły". Sasin: Czysta pogarda
Szefowa MEN była w poniedziałek wieczorem gościem na antenie TVP Info. Barbara Nowacka została zapytana, dlaczego zdecydowała się podzielić edukację zdrowotną na dwie części – obowiązkowy i nieobowiązkową edukację seksualną. Polityk stwierdziła, że powodem są niektórzy rodzice i ich "toksyczność".
– To nie chodzi o politykę (...) Nauczyciele mieliby trudno, gdyby całość była obowiązkowa. Niektórzy rodzice są niestety zmorą szkoły, robią awantury. Zdarza się, że jeden toksyczny rodzic (...) może zniszczyć relacje wokół tego przedmiotu – stwierdziła i dodała, że "mądrzy rodzice będą posyłać dzieci" na zajęcia dotyczące seksualności.
Sasin: Czysta pogarda
Słowa szefowej MEN wywołały falę krytyki. Jacek Sasin z PiS ocenia: "Wypowiedź Barbary Nowackiej to już nie jest niefortunne zdanie jak w przypadku 'polskich nazistów', to jest czysta pogarda wobec rodziców".
"Nazwanie ich 'zmorą szkoły', bo nie chcą odgórnie narzucanej lewicowej propagandy dla swoich dzieci, to kompletny brak szacunku i oderwanie od rzeczywistości. Od kiedy w demokratycznym państwie większość społeczeństwa traktuje się jak problem do rozwiązania? Rodzice mają pełne prawo decydować o wychowaniu swoich dzieci, a próby ich ignorowania i przepychania obowiązkowych rozwiązań to zwyczajnie niebezpieczny precedens. Jeśli ktoś uważa, że może lekceważyć głos milionów ludzi i jeszcze ich obrażać – to znaczy, że zupełnie stracił kontakt z tym, komu powinien służyć. Takie słowa nie powinny przejść bez reakcji" – komentuje były wicepremier.
Zgodnie z zapowiedzią minister Barbary Nowackiej, edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od klasy IV szkoły podstawowej oraz przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych. Przedmiot obejmie m.in. zagadnienia higieny, zdrowia psychicznego, odżywiania, aktywności fizycznej, profilaktyki uzależnień czy pierwszej pomocy.
Nieobowiązkowy pozostanie natomiast komponent dotyczący zdrowia seksualnego. Jak tłumaczyła minister, będzie on stanowił około jedną dziesiątą całości przedmiotu, a decyzję o uczestnictwie podejmą rodzice.