Cejrowski: Zmiana konstytucji to klucz. Dlaczego prezydent zwlekał? Lisicki: Zmarnowana okazja
Prezydent Karol Nawrocki powołał 3 maja 2026 r. Radę ds. Nowej Konstytucji, której zadaniem ma być wypracowanie projektu nowej konstytucji Akty powołania otrzymali m.in.: była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski, sędzia i były minister sprawiedliwości Barbara Piwnik, prawnik, były marszałek Sejmu Józef Zych, były marszałek Sejmu Marek Jurek, prof. Ryszard Legutko oraz konstytucjonalistka prof. Anna Łabno. W skład Rady powołani zostali również: Piotr Andrzejewski, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Jacek Majchrowski.
Celem nowej rady będzie wypracowanie projektu nowej konstytucji, co prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w swoim pierwszym po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta orędziu – w sierpniu ubiegłego roku. Członkowie rady będą mieli czas na zakończenie prac w tym zakresie do końca kadencji Nawrockiego.
Podczas swojego wystąpienia na pl. Zamkowym w Warszawie prezydent Karol Nawrocki przyznał, że ona sam, jako prezydent RP patrzy dziś na Konstytucję 3 Maja jako na zadanie. Wyraził przy tym przekonanie, że problemy, których doświadcza obecnie Polska nie mają już jedynie charakteru politycznego, ale przede wszystkim są to problemy ustrojowe, a zatem fundamentalne i zasadnicze. – Powiedzmy sobie szczerze: żyjemy dziś w momencie, w którym konflikt polityczny poszedł za daleko — niszczy wspólnotę, niszczy rodziny, przekracza wszelkie możliwe granice. Poszedł za daleko, bo niszczy ustrój i fundamenty państwa polskiego. Instytucje państwowe, które mają być trwałe, mają być silne, mają budować państwo — Rzeczpospolitą, jej ciągłość i długie trwanie — są angażowane do walki politycznej i partyjnej, a system praworządności, który ma mitygować nastroje społeczne wspólnie z tymi instytucjami, produkuje kolejny chaos i kolejne konflikty społeczne – kontynuował prezydent. – Trzeba powiedzieć temu dość i mieć świadomość, że się na to nie zgadzamy! – oświadczył.
Prezydent zapewniał, że szanuje obecnie obowiązującą Konstytucję z 1997 roku. Zwrócił jednocześnie uwagę, że dziś potrzebujmy konstytucji nowej generacji. – Konstytucji nowej generacji roku 2030 – wskazał, mówiąc jednocześnie, jak wiele się zmieniło w Polsce i na świecie od czasu jej uchwalenia.
– Musimy raz na zawsze zdecydować, czy chcemy, aby narodem rządzili ci, którzy są wybierani w demokratycznych wyborach wolą suwerena — narodu — i czy chcemy oddać im zarówno władzę, jak i odpowiedzialność. Czy też chcemy, by władza była sprawowana za pomocą układów partyjnych, politycznych i architektury politycznej, odrywając ją od narodu. Dzisiejsza sytuacja tego od nas wymaga. Sytuacja bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej wymaga, abyśmy mieli władzę silną, ale kontrolowaną — władzę, która pochodzi wprost od suwerena, od narodu – mówił.