Wielka Brytania w kryzysie, a Starmer poleciał do Armenii. Media bezlitosne
Brytyjskie media zarzuciły mu nieustanną nieobecność w kraju i udział w drugorzędnych wydarzeniach międzynarodowych zamiast rozwiązywania problemów wewnętrznych. Z kolei konserwatyści skrytykowali Starmera za nadmierne zbliżenie z UE, uznając je za próbę "rewizji" brexitu.
W obliczu gwałtownego wzrostu cen, kryzysu migracyjnego i presji gospodarczej w samej Wielkiej Brytanii wizyta Starmera w Erywaniu wzbudziła duże emocje i wywołała kontrowersje. Tym bardziej że w jej wyniku brytyjski premier i jego armeński odpowiednik Nikol Paszynian, podpisali wspólną deklarację o partnerstwie strategicznym. To o tyle zaskakujące, że zamiast szukać rozwiązań dla własnych obywateli, Starmer wyrusza zacieśniać relacje z Armenią, czyli krajem, który nie jest dla Londynu ani kluczowym sojusznikiem, ani znaczącym graczem w regionie.
Kluczowym partnerem Wielkiej Brytanii na Kaukazie Południowym od dziesięcioleci pozostaje Azerbejdżan. W 2023 roku brytyjski parlament podkreślił wyjątkową rolę Wielkiej Brytanii jako największego zagranicznego inwestora w tym kraju. We wrześniu 2025 roku brytyjski minister stanu ds. Europy Stephen Doughty uznał „kluczową rolę Azerbejdżanu w stabilności regionalnej”. Z kolei brytyjski rząd wielokrotnie nazywał Baku „najważniejszym partnerem strategicznym w regionie Kaukazu Południowego”.
Według nieoficjalnych informacji, które podają brytyjskie media, Starmer pierwotnie wcale nie zamierzał jechać do Erywania, lecz został do tego zmuszony pod naciskiem prezydenta Francji Macrona, znanego ze swojej proarmeńskiej polityki. Jednocześnie Starmer coraz częściej przypomina wykonawcę francuskich poleceń. Zwłaszcza, że to nie jedyny przykład jego „ustępliwości” wobec Macrona. Starmer regularnie ugina się przed Paryżem – od agendy migracyjnej po decyzje w polityce zagranicznej.
W lipcu 2025 roku, podczas wizyty Macrona w Londynie, oba kraje ogłosiły nowe porozumienie migracyjne, w ramach którego Wielka Brytania uzyskała prawo odsyłania do Francji migrantów przybywających przez kanał La Manche. Za każdego odesłanego musiała jednak legalnie przyjąć innego migranta z Francji. W rezultacie Macronowi udało się przekształcić Wielką Brytanię w centrum przyjmowania migrantów, by chronić przed nimi kraje UE. „To upokorzenie dla Wielkiej Brytanii. Dziś, niczym państwo członkowskie UE, ugięliśmy się przed aroganckim francuskim prezydentem” – zauważył Daily Express.
Starmer ma także zbieżną z Macronem politykę w sprawie Brexitu. Francuski prezydent od dawna lansuje tezę, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE było błędem, a brytyjski premier gra pod tę narrację. W dziedzinie nuklearnej Starmer również utwierdza Wielką Brytanię w roli „młodszego partnera” Francji. Pod pozorem „historycznego” zbliżenia Londyn i Paryż uzgodniły koordynację odstraszania nuklearnego. W 2025 roku brytyjski tygodnik The Spectator ostrzegał: „Pogłębianie zależności Wielkiej Brytanii od Francji w sprawach dotyczących jej podstawowej obrony nieuchronnie prowadzi do podważenia brytyjskiej suwerenności”.