Wykonawca uciekł z budowy S19. "Rząd nie radzi sobie z inwestycją"
Wieloletnie opóźnienia, spory z wykonawcami, przeciągające się procedury i schodząca z budowy firma Mostostal Warszawa. Politycy PiS alarmują, że inwestycja "jest bardzo poważnie zagrożona w czasie".
Mostostal zszedł z budowy. GDDKiA: Wracajcie w ciągu 30 dni
Najpoważniejsza sytuacja dotyczy odcinka S19 Domaradz – Iskrzynia. W kwietniu Mostostal Warszawa poinformował o odstąpieniu od kontraktu i zejściu z placu budowy. Firma tłumaczyła decyzję "przyczynami leżącymi po stronie GDDKiA". Wśród powodów wskazano m.in. nieprzewidziane warunki gruntowe oraz konieczność przeprojektowania obiektów po decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. – Zmiany te wymusiły wydłużenie obiektów o ponad 700 metrów, a koszt dodatkowych prac miał wynieść ok. 550 mln zł – przekazał rzecznik Mostostalu Warszawa Paweł Kwiecień.
GDDKiA nie uznała jednak odstąpienia od umowy za skuteczne. – Wezwaliśmy wykonawcę do powrotu na budowę w terminie do 30 dni i kontynuowanie prac. Jeżeli do nich nie przystąpi, odstąpimy od umowy, nie wyłączając możliwości odstąpienia z winy wykonawcy – poinformowała Dyrekcja.
96 proc. czasu kontraktu, 13 proc. wykonanych prac
Skalę problemów pokazują dane przedstawione przez posłów PiS po kontroli w Ministerstwie Infrastruktury. Na odcinku Domaradz – Krosno zaawansowanie czasowe kontraktu wynosi już 96 proc., podczas gdy zaawansowanie rzeczowe to jedynie 13 proc. – Ten kontrakt powinien być już na finale, a zaangażowanie rzeczowe to prawie 13 procent. To gigantyczne opóźnienie – mówił poseł Rafał Weber, były wiceminister infrastruktury. Zaznaczył, że gdy Mostostal schodził z budowy, stopień realizacji inwestycji miał wynosić około 5 proc. Według Webera dokończenie inwestycji może kosztować około miliarda złotych.
Ogromne problemy pojawiły się również na odcinku Rzeszów Południe – Babica, gdzie powstaje tunel drążony maszyną TBM "Karpatka". Pierwotnie inwestycja miała zakończyć się w 2026 roku. Dziś oficjalny termin to 2028 rok. GDDKiA przyznaje, że konieczne było przeprojektowanie inwestycji po wykryciu metanu. – Wydłużenie czasu realizacji wynika głównie z występowania metanu na terenie inwestycji i konieczności dostosowania do tego projektu tunelu oraz technologii drążenia – podała Dyrekcja. Według informacji przedstawionych przez polityków PiS wykonawca sam szacuje dziś, że bardziej realnym terminem zakończenia inwestycji może być dopiero lipiec 2029 roku.
PiS: Rząd Tuska nie chce realizować tej inwestycji?
Podkarpaccy politycy PiS mówią wprost o zagrożeniu dla całej inwestycji. – Realizacja drogi ekspresowej S19 na południe od Rzeszowa w kierunku granicy państwa w Barwinku jest bardzo poważnie zagrożona w czasie – mówiła poseł Ewa Leniart. – Mamy wątpliwości czy rzeczywiście rząd premiera Donalda Tuska chce tę inwestycję konsekwentnie realizować – dodała. Politycy PiS zapowiedzieli powołanie parlamentarnego zespołu ds. budowy Via Carpatii.
– Budowa S19 na południe od Rzeszowa to jedna z najtrudniejszych inwestycji drogowych w kraju – przekonuje z kolei dyrekcja GDDKiA i zapewnia, że inwestycja jest stale nadzorowana. – Prowadzimy stały dialog z wykonawcami, reagujemy na pojawiające się ryzyka oraz podejmujemy działania mające na celu zabezpieczenie ciągłości robót – zapewnia w komunikacie opublikowanym na stronie GDDKiA.