"Prezydent gotowy do złożenia zeznań". Ale nie ma terminu
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku chce przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie korzystania z apartamentu należącego do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Do tej pory śledczy nie otrzymali jednak odpowiedzi na wysłany na początku marca wniosek o ustalenie terminu przesłuchania głowy państwa w charakterze świadka.
Z komunikatu, który Kancelaria Prezydenta przesłała "Gazecie Wyborczej" wynika, że Nawrocki jest gotowy zeznawać. Problemem ma być jedynie termin. Polski przywódca ma bowiem napięty harmonogram.
Prezydent nie ma czasu na przesłuchanie
"Prezydent Karol Nawrocki pozostaje gotowy do złożenia zeznań w charakterze świadka i podtrzymuje, że nie ma nic do ukrycia w tej sprawie. Ewentualny termin przesłuchania będzie ustalany z uwzględnieniem harmonogramu obowiązków głowy państwa, obejmującego w szczególności kwestie bezpieczeństwa państwa oraz sprawy o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania kraju" – czytamy w oświadczeniu KPRP.
Zapewniono, że prezydent "jak w każdej sprawie, będzie działał zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym i w odpowiednim trybie udzieli stosownych wyjaśnień".
Śledztwo w sprawie apartamentów
Gdańska prokuratura wszczęła w lutym ubiegłego roku śledztwo, w ramach którego sprawdza, czy w okresie od 18 października 2017 r. do czerwca 2024 r. doszło do przekroczenia uprawnień przez dyrekcję Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Badany jest wątek ewentualnego dopuszczenia do korzystania z pokoi i apartamentów przy placówce wbrew zapisom wewnętrznych zarządzeń i regulaminu.
"Gazeta Wyborcza" twierdzi, że Karol Nawrocki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej przez pół roku korzystał z apartamentu Deluxe w muzealnym kompleksie hotelowym. Prezydent wyjaśnił, że spędził w apartamencie 10-dniową kwarantannę podczas pandemii COVID-19, wykonując swoje obowiązki.