Nowy lider sondażu. Pierwsza taka sytuacja w historii
Jak wynika z najnowszego sondażu "Deutschlandtrend" dla telewizji ARD, na AfD, która często jest określana mianem "skrajnie prawicowej", głosowałoby 27 proc. wyborców. Wynik stanowi wzrost o dwa punkty procentowe w porównaniu do kwietnia.
Druzgocący wynik niemieckiego rządu
"Chadecja straciła w porównaniu z kwietniem dwa punkty procentowe i obecnie cieszy się poparciem 24 proc. SPD utrzymuje poparcie na poziomie 12 proc., Lewica ma 10 proc., a Zieloni z wynikiem 15 proc. (+1 punkt procentowy) wypadają nieco lepiej niż ostatnio" – podaje Deutsche Welle.
Poza Bundestagiem znalazłyby się natomiast: FDP (liberałowie) z poparciem 4 proc. badanych, a także lewicowo-populistyczny Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) z 3 proc.
"Jeszcze lepsze wyniki AfD osiąga w sondażach w Saksonii-Anhalt, gdzie we wrześniu odbędą się wybory do parlamentu krajowego. Według Infratest Dimap AfD mogłaby tam obecnie liczyć na 41 proc. głosów. Rządząca obecnie CDU pozostaje daleko w tyle z wynikiem 26 proc" – donosi dw.com.
Najnowsze badanie opinii publicznej wskazuje, że łącznie 86 proc. Niemców jest niezadowolonych z pracy rządu Friedricha Merza, co stanowi niechlubny rekord. Jeszcze żaden gabinet za Odrą nie został tak negatywnie oceniony po zaledwie roku sprawowania władzy.
Gabinet Merza w pułapce AfD
Dziennikarze "Süddeutsche Zeitung" Markus Balser i Jan Diesteldorf wskazują, że "niemiecki rząd chciał twardym kursem ograniczyć wpływ AfD". "Wyniki sondaży tej partii rosną pomimo spadającej liczby wniosków o azyl. Jakie jest tego wyjaśnienie?" – czytamy w artykule "Spadające liczby, rozgoryczeni sąsiedzi", opublikowanym na łamach dziennika.
Publicyści, powołując się na opinię badacza migracji Geralda Knausa, podkreślają, że "niemiecki rząd wpadł w pułapkę, bo poprzez kontrole graniczne zbytnio skupił się na 'polityce symbolicznej', wzmacniając narrację AfD, zamiast ją osłabiać".