"Skandal". Ostra reakcja KPRP na zatrzymanie Mentzena w Londynie

Dodano:
Pałac Prezydencki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Tomasz Walerzak / KPRP
Sławomir Mentzen został zatrzymany na lotnisku w Londynie i przez ponad trzy godziny nie mógł opuścić terminala.

Brytyjskie służby miały podejrzewać, że polityk Konfederacji przyleciał do Wielkiej Brytanii w celach politycznych. Interwencję zapowiedziała już Kancelaria Prezydenta RP.

"Jakaś organizacja mnie oznaczyła"

Polityk Konfederacji opisał całe zdarzenie w mediach społecznościowych. Jak relacjonował, przyleciał do Londynu z żoną i dziećmi na weekendowy wyjazd, jednak już podczas kontroli paszportowej został zatrzymany. – Dzisiaj rano przyleciałem z żoną i dziećmi do Londynu na weekend. Gdy przechodziliśmy przez kontrolę paszportową, zostałem zatrzymany do wyjaśnienia – napisał Mentzen. Jak twierdzi poseł, początkowo nawet funkcjonariusze nie potrafili wyjaśnić powodów zatrzymania. – Po godzinie funkcjonariusz przyszedł i zapytał się mnie, czy wiem o co chodzi i czy mnie to już wcześniej spotkało. Odpowiedziałem, że nie. Na co on, że też nie wie z czym jest problem. W tym momencie zrobiło się groteskowo – relacjonował.

Mentzen przekazał, że według jednego ze strażników został wcześniej "oznaczony" przez bliżej nieokreśloną organizację, dlatego konieczne było dodatkowe sprawdzenie. Polityk był później pytany m.in. o cel podróży, miejsce pobytu oraz o to, czy zamierza uczestniczyć w wydarzeniach politycznych i wygłaszać przemówienia. – W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski – napisał lider Konfederacji. Jak dodał, był jedynym zatrzymanym w tym czasie Europejczykiem. Ostatecznie po ponad trzech godzinach odzyskał paszport i został wpuszczony na teren Wielkiej Brytanii.

KPRP reaguje. "Skandal"

Do sprawy odniósł się minister w Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz. "Skandal, który wymaga natychmiastowego wyjaśnienia przez instytucje naszego państwa. Takie działania podejmiemy jako KPRP" – napisał na platformie X.

Głos zabrał również Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz. "Nie muszę się zgadzać w każdej sprawie ze Sławomirem Mentzenem, ale jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii. I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy" – stwierdził. Przydacz zapowiedział także reakcję wobec strony brytyjskiej. "W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę uwagę stronie brytyjskiej na nieadekwatność takich środków i fakt, że sytuacje takie nie wpływają korzystnie na wizerunek naszego sojusznika w oczach Polaków" – napisał.

Mentzen dziękuje Sikorskiemu i KPRP

Po kilku godzinach Mentzen poinformował, że w sprawę zaangażowało się również Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji" – przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. Polityk podziękował też przedstawicielom Kancelarii Prezydenta. "Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się sprawą i obietnicę właściwych działań ze strony Kancelarii Prezydenta" – napisał na X.

"Cieszy mnie to, że w takich sprawach nasze państwo czasem działa, i to niezależnie od różnic politycznych” – stwierdził. Mentzen dodał również, że "w Polsce możemy się kłócić, ale poza granicami powinniśmy jako Polacy się wspierać, nie atakując siebie nawzajem ani naszego państwa" – podsumował.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...