Piorun uderzył w turystów na Giewoncie. Są ranni
Około godziny 13 piorun uderzył w grupę turystów schodzących z kopuły szczytowej podczas gwałtownej burzy, która przeszła nad Tatrami. W grupie znajdowało się pięć osób. Dwie zostały ranne. – Na kopule szczytowej Giewontu podczas zejścia grupa turystów została rażona piorunem. Dwie osoby zostały ranne, w tym jedna ciężko, z chwilową utratą przytomności – przekazał dyżurny ratownik TOPR.
Śmigłowiec TOPR w akcji
Na miejsce natychmiast ruszyli ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ze względu na stan jednej z poszkodowanych osób konieczne było użycie śmigłowca.
Najciężej ranna osoba została przetransportowana do zakopiańskiego szpitala drogą lotniczą. Druga poszkodowana osoba doznała lżejszych obrażeń. Ratownicy sprowadzili ją do Doliny Kondratowej, skąd karetką terenową została przewieziona do szpitala w Zakopanem. Pozostałym trzem turystom nic się nie stało.
Giewont szczególnie niebezpieczny podczas burz
Ratownicy przypominają, że Giewont należy do najbardziej niebezpiecznych miejsc w Tatrach podczas burz. Na szczycie znajduje się metalowy krzyż, a na szlaku prowadzącym na wierzchołek zamontowane są łańcuchy. TOPR apeluje do turystów o śledzenie prognoz pogody i rezygnację z wyjść w góry w przypadku zapowiadanych burz. Jak podkreślają ratownicy, pogoda w Tatrach może zmienić się w ciągu kilku minut.
To kolejne podobne zdarzenie w tym rejonie. W sierpniu 2019 roku piorun uderzył w krzyż na Giewoncie. Zginęły wtedy cztery osoby, w tym dwoje dzieci, a rannych zostało 157 turystów.
Wraca dyskusja o kosztach akcji ratunkowych
Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt zmian w ustawie o ochronie przyrody, który zakłada wprowadzenie dodatkowej opłaty doliczanej do biletów wstępu do parków narodowych. Według wyliczeń resortu wejście do Tatrzańskiego Parku Narodowego mogłoby zdrożeć z 11 do 13 zł. Pieniądze miałyby trafiać na ratownictwo górskie. – Nie powinno być w Polsce tak, że turyści bezmyślnie narażają się na niebezpieczeństwo i nic ich nie kosztuje akcja ratunkowa – powiedział "Gazecie Wyborczej" poseł PiS Andrzej Gut-Mostowy.
Do propozycji z dystansem podchodzą jednak zarówno TOPR, jak i Tatrzański Park Narodowy. – Każde wprowadzenie jakichkolwiek ubezpieczeń będzie oznaczać, że duża część pieniędzy będzie musiała iść do ubezpieczyciela – ocenił dyrektor TPN Szymon Ziobrowski. Z kolei naczelnik TOPR Jan Krzysztof zwraca uwagę, że część turystów już dziś zwleka z wezwaniem pomocy w obawie przed kosztami.
Ratownicy podkreślają, że obecnie w Polsce nie ma podstaw prawnych, by obciążać turystów kosztami akcji ratunkowych w górach.