Kilometrówki Żukowskiej. Odliczyła 38 tys. zł, a jej biuro jest niecałe 2 km od Sejmu

Dodano:
Poseł Lewicy Anna Maria Żukowska Źródło: PAP / Rafał Guz
Sprawa rozliczenia kilometrówek Anny Marii Żukowskiej z Lewicy budzi pytania.

Jeszcze do niedawna parlamentarzyści nie mieli obowiązku szczegółowego przedstawiania tzw. kilometrówek, czyli tego, kiedy, gdzie i w jakim celu podróżowali za publiczne pieniądze. Jednak od 2024 roku sytuacja się zmieniła i wprowadzono nowe zasady. Limitują one przejazdy w okręgu wyborczym, umożliwiając rozliczenie maksymalnie 1725 złotych miesięcznie z tytułu kilometrówki. "Każdy parlamentarzysta otrzymuje ryczałt na prowadzenie biura poselskiego, który w minionym roku wynosił 23,3 tysiąca złotych, a obecnie to 25 tysięcy złotych. Środki te przeznaczone są na pokrycie czynszu, mediów oraz wynagrodzeń dla pracowników. W ramach tego ryczałtu posłowie mają również możliwość rozliczania kosztów przejazdów, w tym kilometrówki oraz taksówek. Kancelaria Sejmu zwraca w ten sposób część wydatków związanych z wykonywaniem mandatu, np. na podróże po okręgu wyborczym" – opisuje "Super Express".

Prawie 40 tys. zł odliczenia

Media i internauci przyglądają się rozliczeniu przedstawionemu przez szefową klubu Lewicy Annę Marię Żukowską. Biuro poselskie Żukowskiej znajduje się zaledwie 1,7 kilometra od kompleksu sejmowego przy ul. Wiejskiej. Jednak polityk w ubiegłym roku odliczyła ponad 38 tysięcy złotych z tytułu tzw. kilometrówki. Kwota ta, przeliczona na dzienne przejazdy, wskazuje na średni dystans około 90 kilometrów pokonywany każdego dnia, wliczając w to weekendy i święta – zauważa "SE".

Z danych udostępnionych przez portal portal jakglosuja.pl wynika, że Żukowska w ubiegłym roku rozliczyła dokładnie 38 181 złotych i 95 groszy z tytułu kilometrówki. Biorąc pod uwagę stawkę zwrotu za każdy przejechany kilometr, oznacza to pokonanie dystansu przekraczającego 33 tysiące kilometrów. Oznacza to, że każdego dnia, wliczając dni wolne od pracy, posłanka pokonywała średnio 90 kilometrów w swoim okręgu wyborczym. Internauci dziwią się tym informacjom nie tylko na niewielką odległość biura poseł od Sejmu, ale także fakt, że Lewica promuje korzystanie z komunikacji miejskiej, a ta w centrum warszawy jest dobrze rozbudowana.

Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, iż w oświadczeniu majątkowym złożonym w 2024 roku (dotyczącym 2023 roku), Anna Maria Żukowska nie wykazała posiadania własnego samochodu. Posiada ona łódź kabinową Bahia. "SE" wskazuje, że przepisy dopuszczają rozliczanie kilometrówki niezależnie od tego, czy podróże odbywają się prywatnym pojazdem posła, czy też innym środkiem transportu.

Wiadomo też, że w ramach przejazdów taksówkami posłanka Żukowska rozliczyła jedynie 58 złotych.

Źródło: se.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...