Myśliwiec NATO zestrzelił drona w Estonii. Prawdopodobnie pochodził z Ukrainy
Informację przekazał minister obrony Estonii Hanno Pevkur portalowi informacyjnemu Delfi.
To najnowsze z serii naruszeń przestrzeni powietrznej w regionie graniczącym z Rosją.
NATO nie odpowiedziało natychmiast na prośbę o komentarz.
Wcześniej mieszkańcy południowej Estonii otrzymali komunikat alarmowy z informacją o zagrożeniu z powietrza.
Kraje bałtyckie nie mają własnych myśliwców. Ich nieba strzegą lotnicy z innych państw NATO.
Ukraińskie drony wdzierają się w przestrzeń powietrzną NATO
Od marca kilka ukraińskich dronów wojskowych wdarło się w przestrzeń powietrzną państw członkowskich NATO: Finlandii, Łotwy, Litwy i Estonii, które graniczą z Rosją.
W ubiegłym tygodniu łotewski rząd podał się do dymisji z powodu sposobu, w jaki radził sobie z tymi wtargnięciami.
Koalicję rządową na Łotwie tworzyły liberalno-konserwatywna Nowa Jedność (JV) Siliny, socjaldemokratyczni Postępowcy oraz Związek Zielonych i Rolników (ZZS). Postępowcy ogłosili, że rezygnują ze współpracy w rządzie, przez co koalicja straciła większość w Sejmie, mogąc liczyć już tylko na 41 głosów w 100-osobowym parlamencie. Decyzja zapadła po tym, gdy była premier Evika Silina zażądała dymisji ministra obrony Andrisa Sprudsa, polityka Postępowców, twierdząc, że stracił on zaufanie społeczne po niedawnym incydencie z dronami. Ukraińskie bezzałogowce wtargnęły w przestrzeń powietrzną Łotwy od strony Rosji i uderzyły w zbiorniki paliwa nieopodal wschodniej granicy państwa.