"Nastrój zdecydowanie się zmienił". Trump przygotowuje się do ataku na nowy kraj
Według dziennikarzy, obecna amerykańska administracja ma być frustrowana faktem, że dotychczasowe działania nie wymusiły zgody kubańskich przywódców na znaczące reformy gospodarcze i polityczne. Dlatego też traktują opcję militarną poważniej niż dotychczas.
– Nastrój zdecydowanie się zmienił. Początkowe założenie dotyczące Kuby było takie, że przywództwo jest słabe i że połączenie zaostrzonych sankcji, faktycznej blokady ropy naftowej i wyraźnych zwycięstw militarnych USA w Wenezueli i Iranie zmusi Kubańczyków do zawarcia porozumienia. Teraz Iran zbłądził, a Kubańczycy okazali się znacznie bardziej twardzi, niż pierwotnie przewidywano. W związku z tym kwestia działań militarnych znalazła się w centrum uwagi, czego wcześniej nie było – powiedział w rozmowie z dziennikarzami jeden z informatorów z Białego Domu.
Wkrótce atak na Kubę?
Portal wskazuje, że w ciągu ostatnich kilku tygodni Dowództwo Południowe USA rozpoczęło opracowywanie planów potencjalnych działań militarnych. Rozważane jest również pojmanie kubańskich przywódców, tak jak miało to miejsce w przypadku prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.
Wojskowi rozważają zarówno serię ataków z powietrza, która miałaby zastraszyć kubański reżim, jak i inwazję lądową mającą na celu jego obalenie. Jednocześnie rozmówcy publikacji zauważają, że wykorzystanie kubańskich emigrantów w jakiejkolwiek misji jest mało prawdopodobne.
Ostateczną decyzję podejmie prezydent Donald Trump. Amerykański prezydent musi wziąć pod uwagę spadek notowań swojego rządu po tym, jak konflikt z Iranem doprowadził do podwyżek cen paliw na stacjach benzynowych. Jednocześnie Politico wskazuje, że problemy na Bliskim Wschodzie raczej nie powstrzymają Trumpa przed działaniem wobec Kuby.